Rafał Kijańczuk pali się do walki

Już tylko kilkanaście dni pozostało do pierwszego w tym roku występu chełmianina Rafała Kijańczuka w zawodach MMA. 13 czerwca federacja Fight Exclusive Night organizuje 28. Galę, ale inną niż wszystkie. Oktagon zostanie rozłożony w telewizyjnym studio, lub na świeżym powietrzu, a cała impreza będzie transmitowana w systemie pay-per-view.


Ostatnią walkę Rafał Kijańczuk stoczył w październiku ubiegłego roku. Wtedy to na 26. Gali Fight Exclusive Night we Wrocławiu błyskawicznie pokonał Marcina Zontka. Pandemia koronawirusa sprawiła, że wszystkie imprezy sportowe, w tym planowana na końcówkę marca br. Gala FEN28 w Lublinie, zostały zawieszone. Ponieważ wciąż nie wiadomo, kiedy będzie można organizować turnieje i rozgrywki sportowe z udziałem kibiców, organizatorzy postanowili, że Gala odbędzie się w nietypowych warunkach.

Oktagon zostanie ułożony w telewizyjnym studio, lub na świeżym powietrzu. Niestety, kibice nie będą bezpośrednimi świadkami rywalizacji zawodników i nie zasiądą na trybunach. Każdy natomiast będzie mógł obejrzeć Galę na żywo w telewizji, pod warunkiem, że wykupi dostęp do transmisji. Przeprowadzi ją Polsat Sport w systemie pay-per-view. Cena kodu to około 40 zł. Gala została zaplanowana na sobotę 13 czerwca.

Sam Rafał Kijańczuk, który ma na koncie osiem zwycięstw i dwie porażki, już pali się do walki. Jak stwierdził, ośmiomiesięczna przerwa od ostatniej walki jest najdłuższą w jego karierze bez stoczonego pojedynku.

Na Gali FEN28 rywalem Rafała Kijańczuka będzie 30-letni Marcin Wójcik, który jak dotąd zwyciężał dwunastokrotnie, a siedem rady musiał uznać wyższość przeciwnika. Na koncie ma pięć wygranych przez nokaut. Faworytem walki wydaje się być starszy od Kijańczuka rywal, który ma na koncie choćby rywalizację w KSW i pojedynek o pas mistrzowski w wadze półciężkiej.

Chełmianin, który z przytupem wdarł się do zawodowego oktagonu, chce przede wszystkim stworzyć bardzo dobre widowisko, zapowiada, że do tej walki będzie bardzo dobrze przygotowany i jak sam mówi, w rywalizacji z nim poległ już nie jeden faworyt. (r)