Rafał Kijańczuk wygrał na gołe pięści

To był niesamowicie zacięty, ciekawy i stojący na dobrym poziomie pojedynek. Chełmianin Rafał Kijańczuk na gali walk na gołe pięści „Genesis”, niejednogłośną decyzją sędziów pokonał Marcina Wasilewskiego z Gdańska 2:1 (29:28, 28:29, 29:28).


Zawodnicy na gali Genesis mogą używać gołych pięści i łokci podczas walki w stójce. Dozwolone są także uderzenia w klinczu. Starcia odbywają się w formule trzech rund po trzy minuty każda. Każdy knockdown wiąże z 10-sekundowym odliczaniem, a zawodnicy walczą w kwadratowej klatce o wymiarach 8 na 8 metrów.

Dla Rafała Kijańczuka była to pierwsza walka na gołe pięści. Obaj zawodnicy pojedynek rozpoczęli od kontrolowania dystansu na środku klatki. Marcin Wasilewski, mało znany dotąd kickbokser z Gdańska, próbował trafić Kijańczuka, ale jego ciosy były niecelne. Chełmianin czekał na okazję i gdy ta się tylko nadarzyła, ruszał do przodu z serią uderzeń. Rywal odgryzł się jednym celnym ciosem, a 28-latek z Chełma czaił się na jedno nokautujące uderzenie. Końcówka pierwszej rundy była bardzo spokojna, zawodnicy nie ryzykowali szybkich akcji, poznali moc uderzeń przeciwnika i podchodzili do siebie z respektem.

W drugiej rundzie do ataku przystąpił Kijańczuk, szukając nokautu jednym ciosem. Wasilewski obijał tułów rywala, a w samej końcówce przyjął od niego kilka mocnych uderzeń. W ostatniej odsłonie Kijańczuk wyprowadził kilka „sierpów”, jednak nie trafił przeciwnika. Wasilewski trzymał dystans, nie chciał wciągać się w bójkę i dalej uderzał na korpus rywala. W ostatnich sekundach walki znów do ataku przystąpił chełmianin, decydując się na otwartą wymianę. Zadał więcej ciosów i ostatecznie zwyciężył niejednogłośną decyzją sędziów 2:1 (29:28, 28:29, 29:28).

Rafał Kijańczuk przed dwoma laty rozpoczął wielką karierę w zawodowym MMA. Przebojem wdarł się do czołówki krajowej, wygrywając swoje walki przez ciężki nokaut, po zaledwie kilkunastu sekundach boju. W 2019 r. podpisał kontrakt z rosyjską federacją M-1 Global, dla której stoczył trzy zwycięskie walki i w kolejnej bił się o mistrzowskim pas z Khadisem Ibragimovem. W niej, niestety, doznał pierwszej porażki w zawodowym MMA. Aktualny bilans Kijańczuka to 8 wygranych i 3 przegrane.

Do gali „Genesis” przygotowywał się w klubie Berkut WCA Fight Team pod okiem doświadczonego Roberta Złotowskiego. Kijańczuk trenuje z Janem Błachowiczem, który w ostatnich tygodniach został mistrzem amerykańskiej federacji UFC. (r)