Rak nie czeka… „882 dni bezczynności rządu

– ponad 100 000 osób rocznie umiera z powodu raka. Kiedy rządzący zaczną działać?” – rzadko zdarza się, by organizacje pozarządowe, z natury nastawione przecież raczej na współpracę, wyrażały tak ostre stanowisko wobec polityki władz. Aktywiści Fundacji Onkologicznej ALIVIA mają jednak wyraźnie dość.


Zajmujący się na co dzień walką z rakiem społecznicy zarzucają PiS-owi niedotrzymanie zobowiązań i złamanie niemal wszystkich obietnic wprowadzenia zmian w systemie opieki onkologicznej, jak „wprowadzenie wyspecjalizowanych ośrodków leczenia najczęściej występujących nowotworów, profilaktycznej mastektomii, systemu rejestrów medycznych, nowelizacji ustawy refundacyjnej oraz ustawy pozwalającej na monitorowanie jakości leczenia”. Jak podkreśla fundacja – z tej listy nie zrobiono nic.

Żniwo coraz bardziej śmiertelne

– Dane OECD wskazują, że umieralność z powodu nowotworów jest w Polsce wyższa niż w Rosji, a Turcy mogą liczyć na skuteczniejsze leczenie raka jelita grubego. Oznacza to, że w Polsce umierają chorzy, którzy, gdyby żyli w innym państwie, mogliby żyć – mówi Bartosz Poliński, prezes ALIVII, wspierającej ponad 300 podopiecznych w zbieraniu środków na leczenie niefinansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Najnowszy raport Krajowego Rejestru Nowotworów nie pozostawia złudzeń. Po raz pierwszy w historii rak jest najczęstszą przyczyną śmierci Polaków w wieku produkcyjnym, niezależnie od płci, a liczba zgonów z powodu chorób nowotworowych przekroczyła 100 000. Rośnie również liczba młodych osób, które każdego roku rozpoczynają walkę z chorobą. Niestety, jednocześnie okazuje się, że skuteczność leczenia nowotworów złośliwych poprawia się przede wszystkim w państwach rozwiniętych, które dystansują kraje takie jak Polska, nie traktujące onkologii w sposób priorytetowy – ostrzegają badacze.

Czekać na rozwój choroby?!

Klapą okazał się przede wszystkim okrzyczany pakiet onkologiczny, teoretycznie obowiązujący od 1 lipca 2017 r. – Dwa fundamentalne zapisy dotyczące obowiązkowego publikowania przez ministra zdrowia wytycznych postępowania diagnostyczno-terapeutycznego oraz monitorowania jakości w ośrodkach onkologicznych nie doczekały się realizacji. Nie rozumiemy sytuacji, w której oczekiwane przez pacjentów zmiany nie doczekują się podpisu ministra zdrowia, jednak brak wdrożenia uchwalonych przez parlament zmian to po prostu skandal – dodaje prezes Poliński.

Przedstawiona właśnie przez Fundację lista zaniechań i zaniedbań jest długa, podobnie jak i spis postulatów wciąż oczekujących na wdrożenie i realizację. – Proponowane zmiany są oczekiwane przez wielu pacjentów onkologicznych z całego kraju. Wdrożenie Breast Cancer Units w Polsce, w tym profilaktycznej mastektomii, to szansa na kompleksowe leczenie i skuteczne zapobieganie chorobie. Jestem obciążona genem BRCA1. To oznacza, że szansa, że zachoruję ponownie na raka piersi, sięga 70 proc, a na raka jajnika – 40 proc. Jedyna możliwa profilaktyka, która daje szanse na to, że choroba nie wróci, to obustronna mastektomia. Nierefundowana. Wyciąć mogę tylko chorą pierś. Zdrowa pierś musi poczekać, aż znów się rozchoruję – opowiada Paulina Dąbrowska, podopieczna Fundacji ALIVIA.

Wprowadzenie pakietu onkologicznego oraz jasne wytyczne postepowania ułatwiłyby poruszanie się pacjentów w systemie. Dziś to dla nich trudny i niejasny proces, w którym tracą to, co najcenniejsze – czas. W Polsce dokładna diagnoza trwa bardzo długo, szczególnie przy skomplikowanym, nietypowym typie nowotworu. Trzeba na własną rękę szukać specjalistów i ośrodków. Pobranie wycinków, biopsje, przekazanie wyników do specjalistów i otrzymanie opisu trwają tygodniami! a kolejne terminy wizyt uciekają. Człowiek może się przekręcić! – podsumowuje Aneta Smyczyńska-Lubojańska, podopieczna Fundacji. TAK