Raki na granicy

Blisko 50 żywych raków przechwycili na granicy funkcjonariusze Służby Celnej z Dorohuska. To pierwszy taki przemyt na lubelskim odcinku granicy.

 

Raki podróżowały w audi na litewskich numerach rejestracyjnych. Skorupiaki (łącznie 47 żywych okazów) jechały w wiadrze z wodą ustawionym w bagażniku. Po chwilowym oniemieniu celnicy zatrzymali kierowcę. 27-letni obywatel Ukrainy przyznał się do próby przemytu chronionych zwierząt, odmówił jednak składania wyjaśnień.
Zwierzęta trafiły do Ogrodu Zoologicznego w Zamościu, a Ukrainiec został zakuty w kajdanki.

Izraelczyk od haszyszu

To nie jedyne „niespotykane” sytuacje z ostatnich dni na granicy. Pies Idea zainteresował się jednym z pasażerów autobusu wjeżdżającego do Polski. W bagażu obywatela Izraela pogranicznicy znaleźli sprasowane pakiety wypełnione oleistą substancją roślinną. Przemytnik próbował wwieźć na teren powiatu chełmskiego ponad 4 kg haszyszu o szacunkowej ilości prawie 180 tys. zł. Mężczyzna został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty związane z posiadaniem i przewozem znacznych ilości narkotyków. Grozi mu do 3 lat więzienia.
To kolejny sukces na koncie suczki Idei. Jej największym „trafieniem” było ujawnienie w 2013 r. transportu 175 kg haszyszu o wartości ponad 7 mln zł. (pc)