Ranking (nie)prawdę powie?

428 zł w przeliczeniu na jednego mieszkańca wydał Chełm na inwestycje w latach 2014-2016. Tak wyliczył miesięcznik samorządowy „Wspólnota”. Daje to odległą 46. pozycję w rankingu miast na prawach powiatu. Za Chełmem są tylko Siemianowice Śląskie i Biała Podlaska. Magistraccy urzędnicy przekonują, że autorzy wyliczeń pominęli szereg zrealizowanych w mieście inwestycji, np. przez spółki komunalne, których właścicielem jest miasto.

– Różne rankingi stosują różnorakie metodologie i to od nich najczęściej zależy pozycja na liście – komentuje pełnomocnik prezydent Agata Fisz, Roland Kurczewicz. – Jeśli pod uwagę brane są jedynie zapisy w budżecie miasta, to wynik może być nieobiektywny.
Trzecie od końca miejsce w rankingu miast na prawach powiatu, biorąc pod uwagę wydatki na inwestycje w latach 2014-2016 w przeliczeniu na jednego mieszkańca, zdaniem chełmskich urzędników nie oddaje całej prawdy. Przekonują, że gdyby autorzy rankingu wzięli pod uwagę wszystkie zadania, również te, wykonywane w ramach remontów i przez spółki miejskie, pozycja Chełma w rankingu byłaby zdecydowanie wyższa.
– W budżecie naszego miasta spora liczba realizowanych zadań znajduje się w innych paragrafach niż „inwestycje”, co wynika m.in. z wewnętrznego ich kategoryzowania – wyjaśnia Kurczewicz. – Tylko dla przykładu modernizacja połowy ul. Rejowieckiej, prace na ul. Majdan, Pszennej, część rond i skrzyżowań nie będą w wielu rankingach w ogóle wzięte pod uwagę, bo wydatki na ten cel znalazły się w innych rubrykach, np. w remontach. To samo dotyczy większych zadań, które w wielu samorządach są ujęte w miejskim budżecie, a w naszym przypadku nie znajdują tam realnego odzwierciedlenia. Tak wygląda zapewne modernizacja w naszym mieście oczyszczalni ścieków i budowa sieci wodociągowej oraz kanalizacyjnej za blisko 100 mln zł. Inwestycja była nadzorowana i rozliczana przez spółkę, której jedynym właścicielem jest miasto. Wiemy natomiast, iż w wielu samorządach tego typu inwestycje były prowadzone bezpośrednio z budżetu gminy, co na pewno przełożyło się na pozycję w rankingu.
Za kolejny przykład miejscy urzędnicy podają Chełmski Park Wodny, wybudowany za prawie 31 mln zł. – Tę inwestycję również realizowała miejska spółka – podkreśla Kurczewicz. – Nic dziwnego, że nie była ona brana pod uwagę przy konstruowaniu rankingu. Jesteśmy przekonani, że autorzy tego typu rankingów analizują jedynie zadania w budżecie, a o inwestycjach wykonywanych przez miejskie spółki nie mają żadnego pojęcia. Takie działanie może w dużym stopniu zniekształcać obraz realizowanych w mieście zadań. Gdybyśmy wydane na nie pieniądze dołożyli do rubryki „inwestycje miejskie”, pozycja Chełma byłaby znacznie wyższa – przekonuje Kurczewicz.
Wszystko wskazuje na to, że w kolejnych latach Chełm w rankingu będzie piął się do góry dzięki olbrzymiemu dofinansowaniu na przebudowę krajowej „Dwunastki”, a także przedsięwzięciom, które będą realizowane w ramach Strategicznych Inwestycji Terytorialnych. – W dużej mierze pozycja w rankingu zależy od metodologii i zapisów księgowo-budżetowych – twierdzi R. Kurczewicz. – Z tego względu rankingi wydatków inwestycyjnych mogą się różnić. Tym bardziej, iż jeden z ostatnich rankingów „Wspólnoty”, sklasyfikował Chełm na 8. miejscu w Polsce pod względem pozyskiwania funduszy unijnych na zadania w oświacie – dodaje pełnomocnik prezydent Agaty Fisz. (ps)