Rekordowe zwycięstwo Chełmianki

HETMAN ZAMOŚĆ – ChKS CHEŁMIANKA 2:7 (0:3)


0:1 – Skoczylas (4), 0:2 – Kotowicz (10), 0:3 – Mazurek (26 karny), 0:4 – Brzyski (48), 1:4 – Kruczkowski (64), 1:5 – Myśliwiecki (68), 1:6 – Kotowicz (75), 1:7 – Kanarek (78), 2:7 – Kruczkowski (86).

ChKS: Szymkowiak – Wołos, Mazurek, Maliszewski, Brzozowski (74 Adamski), Skoczylas (46 Myśliwiecki), Brzyski, Bonin (62 Grądz), Prytuliak (46 Wawryszczuk), Wójcik (57 Kanarek), Kotowicz.

Piłkarze Chełmianki podtrzymali w Zamościu dobrą passę i odnieśli trzecie z rzędu ligowe zwycięstwo. Podopieczni Tomasza Złomańczuka górowali nad rywalem, który zamyka tabelę III ligi, w każdym elemencie piłkarskiego rzemiosła i tylko z powodu nadmiernego rozluźnienia w szeregach defensywnych stracili dwa gole.

Chełmianka od pierwszego gwizdka sędziny Anny Adamskiej rozpoczęła szturm na bramkę przeciwnika. Pierwsza akcja gola jeszcze nie przyniosła, ale druga zakończyła się celnym trafieniem Dawida Skoczylasa, który skorzystał z tego, że miejscowi nie potrafili skutecznie wybić piłki z własnego pola karnego. W 10 min. na listę strzelców wpisał się Hubert Kotowicz.

Po zagraniu z głębi pola poradził sobie z obrońcą i mocnym strzałem z 12 metrów pokonał bramkarza Hetmana. Dwubramkowe prowadzenie nie zaspokoiło apetytów gości. Chełmianka atakowała, szukając kolejnych okazji. Na bramkę przeciwnika uderzali Oleksiej Prytuliak i Michał Wołos, ale prosto w ręce bramkarza. W 25 min. w polu karnym gospodarzy został sfaulowany Krystian Wójcik i sędzia Adamska wskazała na jedenasty metr. Karnego pewnie wykonał Łukasz Mazurek.

Niemający nic do stracenia Hetman zaczął coraz śmielej poczynać sobie w ofensywie, wykorzystując nonszalanckie zachowanie chełmian w grze obronnej. W 35 min. za faul Michała Maliszewskiego w polu karnym na jednym z zawodników gospodarzy, sędzia podyktowała drugą w tym spotkaniu jedenastkę. Jakub Szymkowiak rzucił się w swój prawy róg, tam gdzie piłkę posłał Rafał Kruczkowski i gola nie było. Kilka minut później Maliszewski zrehabilitował się, wybijając piłkę niemal z linii bramkowej.

Po zmianie stron Chełmianka szybko podwyższyła rezultat. W 48 min. z rzutu wolnego z 30 m mocno uderzył Tomasz Brzyski, a strzegący bramki gospodarzy Dawid Rosiak przepuścił piłkę pod brzuchem do siatki. W drugiej połowie chełmianie popełnili jeszcze więcej błędów w obronie, co skrzętnie wykorzystał przeciwnik. W 64 min. po szybkim kontrataku Kruczkowski strzałem z pierwszej piłki z 8 m pokonał Szymkowiaka. Riposta Chełmianki była natychmiastowa.

Brzyski z rzutu wolnego z 18 m trafił w poprzeczkę, do futbolówki dopadł Paweł Myśliwiecki i uderzeniem głową zdobył piątego gola. W 75 min. Kotowicz uciekł rywalom i nie zmarnował okazji sam na sam z bramkarzem. Trzy minuty później kolejny wzorowy kontratak Chełmianki, po którym Myśliwiecki idealnie obsłużył Przemysława Kanarka, któremu nie pozostało nic innego, jak skierować piłkę do siatki.

Co ciekawe, Kanarek po wejściu na boisko zagrał na nietypowej ostatnio dla siebie pozycji w… ataku. Goli Chełmianka mogła strzelić więcej, ale nie wykorzystała jeszcze kilku wyśmienitych okazji. Za to pozwoliła gospodarzom zdobyć jeszcze jedną bramkę. Po źle ustawionej pułapce ofsajdowej stuprocentową sytuację wykorzystał Kruczkowski.

Piłkarze Chełmianki po raz pierwszy w trzeciej lidze strzelili na wyjeździe aż siedem goli. Co ciekawe, żadna z drużyn w tym sezonie nie strzeliła Hetmanowi aż tylu bramek, co zespół z Chełma. (r)