Sesja budżetowa Rady Powiatu we Włodawie przyniosła decyzje dotyczące finansów powiatu na nadchodzący rok. Obrady odbywały się przy udziale protestujących mieszkańców Kaplonos, którzy sprzeciwiają się powstaniu fermy kurników w tej miejscowości.
Sesję prowadziła przewodnicząca Rady Powiatu Danuta Kononiuk, ale głównym mówcą obrad był jak zwykle starosta włodawski Mariusz Zańko, który przedstawił projekt budżetu na rok 2026. W swoim wystąpieniu podkreślił on, że dokument został przygotowany z uwzględnieniem aktualnej sytuacji finansowej samorządu, rosnących kosztów utrzymania jednostek organizacyjnych oraz konieczności kontynuowania najważniejszych inwestycji: – To budżet bez fajerwerków, ale w pełni odpowiedzialny, oszczędny i racjonalny. Staramy się, aby ten nasz okręt nie zatonął, ale byśmy ocaleli. Przede wszystkim nasza polityka to polityka oszczędnościowa, ale też jest to budżet, który spełnia życzenia mieszkańców. Bo staramy się pomimo trudności nie zapominać o inwestycjach czy kulturze. Nie jest jednak tajemnicą, że największa dla nas bolączką jest sytuacja finansowa naszego szpitala. I robimy wszystko, by uratować nasz szpital, który jest tak potrzebny, nie tylko dlatego, że zatrudnia ponad 300 osób. I niestety rząd coraz bardziej ceduje koszty ratowania szpitala na samorządy.
Starosta zauważył również, że powiat nie ma prawie żadnych podatków od przedsiębiorców. – Tutaj nikt praktycznie nie inwestuje – mówił. I budżet powiatu to głównie dotacje, subwencje i inne państwowe daniny.
W odpowiedzi radny opozycyjny Mariusz Czuj powiedział, że to budżet przetrwania. Zapytał, czy bezpieczeństwo finansowa jest gwarantowane, pytał o wskaźnik zadłużenia, jakie są priorytety, bo dominują wynagrodzenia, a brak marginesu na inflację. Zauważył także, że brak jest inwestycji drogowych, poza dokumentacją. – Oszczędzamy, ale kosztem oświaty czy pomocy społecznej – mówił.
W odpowiedzi starosta powiedział, że obecny zarząd sie rozlicza za 1,5 roku, ale nie mówi się nic o tych, którzy przed poprzednie nie ma 30 lat rządzili. Dodał, że obecny zarząd na kryzys zarówno obecny, jak i przyszłe jest przygotowany. – Ale trzeba pamiętać, że znajdujemy się w tragicznej sytuacji finansowej. Nikt jednak nikomu nic nie zabiera, po prostu taką sytuację odziedziczyliśmy – dodał.
W podobnym tonie wypowiadał się W. Holaczuk, który żalił się, że nie ma żadnych programów drogowych typu Polski Ład, który to program bardzo pomagał w budowie dróg w powiecie.
Z kolei wicestarosta Piotr Gorgol dodał, że wcześniej powiat otrzymywał świetne pieniądze z Polskiego Ładu, ale teraz takiego programu nie ma. – Pomimo tego złożyliśmy dwa wnioski na odcinki dróg: Hola – Lipówka oraz Andrzejów – Kulczyn – mówił.
Plan budżetu zakłada dochody i wydatki na poziomie umożliwiającym realizację podstawowych zadań powiatu, w tym w obszarach oświaty, ochrony zdrowia, pomocy społecznej, infrastruktury drogowej oraz bezpieczeństwa publicznego. Istotną część wydatków stanowią środki przeznaczone na funkcjonowanie szkół ponadpodstawowych, szpitala powiatowego oraz utrzymanie dróg powiatowych.
Dochody powiatu na 2026 r. to 119 863 tys. zł, wydatki 119 663 tys. zł, zatem nadwyżka budżetowa wynosi 200 tys. zł. Obecnie kwota 14 mln zł to zadłużenie, a na koniec 2026 r. będzie to tylko 12,5 mln długu.
Po zakończeniu debaty Rada Powiatu przystąpiła do głosowania. Budżet Powiatu Włodawskiego na 2026 rok został przyjęty jednomyślnie, podobnie jak uchwała w sprawie Wieloletniej Prognozy Finansowej.
Sesja budżetowa była ostatnim posiedzeniem Rady Powiatu w 2025 roku i stanowiła formalne podsumowanie całorocznej pracy samorządu. Radni podkreślali, że uchwalony budżet ma charakter kompromisowy i stwarza podstawy do stabilnego funkcjonowania powiatu w nadchodzącym roku.
Podczas tej sesji radni podjęli także kilka innych uchwał, w tym: w sprawie przyjęcia do realizacji „Powiatowego programu rozwoju pieczy zastępczej w Powiecie Włodawskim na lata 2026-2028”; w sprawie określenia przystanków komunikacyjnych oraz w sprawie podziału środków PFRON.
Na koniec sesji radny M. Czuj zadał kilka pytań. Pytał o nowego pracownika w starostwie – emerytowanego funkcjonariusza, o sprzedaż budynku przy ul. Sztabowej, o plotki o planowanym nowym dyrektorze PUP, którym ma zostać poprzedni dyrektor oraz o zmianie miejsca organizacji gali Wschodów.
Starosta odpowiedział, że konsultacje z wojskiem są na ukończeniu; emerytowany funkcjonariusz zatrudniony jest w wydziale ochrony ludności i obrony cywilnej, gdyż w tym wydziale pracowała tylko jedna osoba, a potrzebny jest ktoś z doświadczeniem; Wschody będą w nowym miejscu, bo warto promować nowe podmioty.
Wydarzeniem komentowanym w kuluarach była niespodziewana wizyta kilkunastu osób – przeciwników budowy fermy drobiu w Kaplonosach (gm. Wyryki). Protestujący nie chcą powstania fermy w planowanym miejscu obok ich domów. Głos zabrała na sesji jedna z przedstawicielek protestujących. (pk)



![Niezwykła lekcja muzyki [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/01/gok-ok1-218x150.jpg)

























