Reżim wójta Lewczuka

– Postawiłem sprawę na ostrzu noża, wprowadziłem prawdziwy reżim – podkreśla Jerzy Lewczuk, wójt gminy Izbica. To odpowiedź władz na pojawienie się w gminie kilku przypadków zachorowania na koronawirusa.

Kilka tygodni temu okazało się, że dwie rodziny z gminy Izbica mają koronawirusa. Na szczęście nie były to poważne przypadki, chorzy czują się dobrze, są po kwarantannie. Wiedząc jednak, że rozpoczyna się nowy rok szkolny, wójt Jerzy Lewczuk zdecydował się na zaostrzenie tzw. reżimu sanitarnego.

– Wszyscy pracownicy jednostek podległych gminie noszą maseczki, wszędzie stoją dozowniki z płynem odkażającym, przed wejściem do urzędu gminy każdemu mierzona jest temperatura, a pracownik urzędu spryskuje dłonie petentów środkiem odkażającym. Nie ma tak, że ktoś się odkazi, a inny nie. Każdy ma przejść taką procedurę – mówi wójt. Lewczuk poważnie potraktował też rozpoczęcie roku szkolnego. Co prawda wszystkie szkoły w gminie Izbica wróciły do nauki stacjonarnej, ale zasady bezpieczeństwa są skrupulatnie przestrzegane. Lewczuk sam tego pilnuje.

– Wizytuję systematycznie nasze szkoły, patrzę jak zachowują się dzieci, czy zachowują dystans, czy na przerwach noszą maseczki. Byłem na rozpoczęciu roku szkolnego w SP w Izbicy, potem odwiedziłem szkołę w Orłowie i uczniowie naprawdę przestrzegają zasad. Gdyby tak rozsądnie zachowali się dorośli, pewnie bylibyśmy już po pandemii. Chciałem pochwalić nasze dzieci – mówi Lewczuk. W przyszłym tygodniu wójt zamierza wizytować SP w Wirkowicach. (kg)