Robota dla radnej?

Czy w Mieszkaniach Chronionych w Stryjowie wójt gminy Izbica zatrudnił radną z tej miejscowości? – docieka jeden z naszych czytelników. Władze gminy na ten temat milczą.

Kilka dni temu otrzymaliśmy list, którego autor odniósł się do artykułu zamieszczonego w numerze 50. naszej gazety z ubiegłego roku, pt. „Oszczędzanie przez zwalnianie”. Napisaliśmy w nim, że zaraz po wygranych wyborach samorządowych wójt Izbicy Jerzy Lewczuk zwolnił w ramach oszczędności pracownicę Mieszkań Chronionych w Stryjowie. Ta nie zgodziła się z taką decyzją i, jak pisał nam jeden z mieszkańców, miała skierować sprawę do sądu i wygrać.

Wójt Lewczuk przekonywał wówczas, że to nieprawda. Na początku stwierdził, że po raz kolejny nasza redakcja otrzymuje anonim od „osoby, której brak jest odwagi cywilnej, aby stawiane zarzuty podpisać własnym nazwiskiem i skonfrontować z rzeczywistością”. Wójt podkreślał, że z uwagi na trudną sytuację finansową gminy Izbica, poprosił kierowników gminnych jednostek organizacyjnych o szukanie oszczędności. – Nie wyłączając redukcji kadr, o ile jest to uzasadnione i pozwoli tym jednostkom na właściwe wykonywanie ich zadań – tłumaczył Lewczuk.

Wójt przypominał też, że decyzje o zatrudnianiu i zwalnianiu pracowników w poszczególnych jednostkach podejmują ich kierownicy, a nie on sam. – Wiem, że w ramach oszczędności kierownik GOPS podejmowała decyzję o redukcji etatów, w tym zmniejszyła z pełnego etatu do trzech czwartych. Nie wykluczam również, że pracownik lub pracownicy Ośrodka mogli otrzymać wypowiedzenie definitywne lub zmieniające warunki zatrudnienia, polegające na zmniejszeniu etatu.

Nie wykluczam, że pracownik, który otrzymał wypowiedzenie, mógł złożyć odwołanie do sądu pracy. Jest to oczywiste prawo pracownika. Nie słyszałem natomiast o „żadnej przegranej z pracownikiem” sprawie w sądzie pracy, przez którą rozumiem wydanie prawomocnego wyroku zasądzającego na rzecz pracownika odszkodowanie – tłumaczył wójt i zapewniał, że w związku ze zwiększoną w okresie zimowym liczbą mieszkańców mieszkań chronionych w Stryjowie, GOPS planuje „zwiększenie etatów do obsługi tych mieszkań”.

Od artykułu minął niespełna miesiąc i z naszą redakcją skontaktował się inny mieszkaniec gminy Izbica. Informuje, że wójt Lewczuk dokładnie wie, że „ze zwolnioną panią doszło do ugody i GOPS w Izbicy wypłacił jej odszkodowanie”. – Była to sprawa ugodowa i dlatego nie ma wyroku – czytamy. – A co do zwiększenia etatów obsługi w Mieszkaniach Chronionych w Stryjowie to już została tam zatrudniona pani radna ze Stryjowa, „w ramach oszczędności” bezpośrednio, a nie przez urząd pracy. Takie decyzje podejmuje wójt, a radni mu tylko przytakują – twierdzi mieszkaniec gminy Izbica.

Autor listu podkreśla, że zatrudniona radna ma z mężem spore gospodarstwo rolne, poza tym nie była bezrobotna, pracowała w jednym ze sklepów. – Jest wiele osób chętnych do pracy, mają przeszkolenie opiekuna. A jakie kwalifikacje ma radna? – zastanawia się czytelnik. Zwróciliśmy się o komentarz w sprawie do wójta Lewczuka, ale na nasze pytania wysłane drogą elektroniczną, do momentu zamknięcia tego wydania gazety, nikt nie odpisał. (kg)