Roboty po gospodarsku

Mieszkańcy Nowego Folwarku dopytują, dlaczego starostwo wykonywało prace na prywatnej działce. – Przecież z publicznych pieniędzy. Można tak? – mówi nasz informator. Urzędnicy starostwa odpowiadają, że roboty były konieczne i zgodne z prawem.

– Widzieliśmy sprzęt starostwa na podwórku u mieszkańców wsi. Nawożono ziemię, coś wyrównywano. Czy to zgodne z przepisami, aby starostwo wykonywało takie prace na prywatnej posesji? – pyta nasz czytelnik.

Ireneusz Krasowski, dyrektor Wydziału Infrastruktury Starostwa Powiatowego w Chełmie, mówi, że zna sprawę, a prace w Nowym Folwarku były uzgodnione i zaplanowane.

– Te prace były potrzebne, aby odprowadzić wodę z łuku jezdni, a także – przy okazji – aby nie zalewało posesji, o której mowa – informuje dyrektor Krasowski. – Mieszkanka udostępniła nam w tym celu swoją działkę.

Nie był to drobny zabieg, ale chodziło o to, aby woda nie wylewała już w tym miejscu. Udrażnialiśmy też stare rowy, a urobek zagospodarowaliśmy, po gospodarsku, na miejscu. Dla nas to oszczędność czasu i pieniędzy. (mo)