Kolejna fala agresywnej ekspansji sieci dyskontów spożywczych zaczyna budzić kontrowersje i opór nie tylko lokalnych przedsiębiorców, ale nawet części mieszkańców, którym coraz mniej podobają się rosłe budynki wciskane na każdej wolnej parceli. Tak jest np. w Krasnymstawie, w którym obok funkcjonującej od lat Gamy wyrasta nowy supermarket Dino.
Pod koniec 2016 roku firma Społem z Chełma otworzyła sklep sieci Gama w Krasnymstawie przy ul. Okrzei i Królowej Sońki. Z nowego punktu chętnie korzystają mieszkańcy pobliskiego osiedla domów jednorodzinnych, ale i pozostali mieszkańcy miasteczka i przyjezdni. Przez kolejne lata w Krasnymstawie i sąsiednich gminach budowano Biedronki i Stokrotki. I kiedy wydawało się, że rynek jest nasycony do maksimum, to teraz łokciami rozpycha się Dino. I to niemal dosłownie. Na wolnej działce przy ulicy Okrzei, tuż obok Gamy, firma stawia spory market. Właściciele sąsiednich gruntów nie wiedzieli o inwestycji. O tym, że nowy obiekt powstanie dowiedzieli się już po wbiciu łopaty w grunt, kiedy na działce pojawiły się maszyny budowlane. Teraz protestują. Społem Chełm uważa, że powinna zostać powiadomiona o planach budowy, zanim Dino dostało pozwolenie. I domaga się ponownego wszczęcia postępowania i włączenie do niego jako strona. Podobnie uważa część mieszkańców osiedla, zwłaszcza tych, których działki graniczą z parcelą, na której powstaje sklep. Brak powiadomienia o postępowaniu wykluczył sąsiadom możliwość wnoszenia swoich uwag. A mieli zastrzeżenia chociażby do wycinki drzew.
Urzędnicy starostwa, którzy wydawali decyzję o pozwoleniu na budowę zapewniają, że procedura odbyła się zgodnie z prawem budowlanym i Kodeksem Postępowania Administracyjnego. A o tym, co może zostać wybudowane na działce określa plan zagospodarowania przestrzennego – przekonują. Według nich powiadomienie wszystkich sąsiadów o planowanej inwestycji wcale nie wynika z prawa budowlanego. Przepisy mówią, że powiadomić należy nie każdego sąsiada, a tylko tych, na których działki nowy obiekt będzie oddziaływał, albo inwestycja spowoduje jakieś ograniczenia zabudowy sąsiedniej działki.
Mariusz Frąc, członek zarządu powiatu krasnostawskiego przyznaje, że do starostwa wpłynęły protesty Społem Chełm i mieszkańców. Ale na chwilę obecną postępowanie nie zostało jeszcze zakończone. Żeby zostać stroną postępowania protestujący muszą wykazać interes prawny.
Czy uda im się przekonać powiatowych urzędników, że jako sąsiedzi powinni mieć wgląd i wpływ w toczące się postępowanie i to, co staje za ich miedzą? Skargi trafiły także do Urzędu Miasta w Krasnymstawie i nadzoru budowanego, które najprawdopodobniej będą prowadzić odrębne postępowania i sprawdzać czy inwestycja przebiega zgodnie z przepisami i wydanym pozwoleniem. A prace postępują w iście ekspresowym tempie.
O najnowszej inwazji sklepów Biedronka, Stokrotka, Aldi i Dino piszemy na naszych łamach od wielu miesięcy. Najbardziej ekspansywne jest ostatnio Dino – sieć, w której 51 proc. akcji ma jej założyciel, polski przedsiębiorca Tomasz Biernacki, ale udziałowcami są również zagraniczne banki i fundusze emerytalne. Na początku swojej działalności sieć kojarzona była raczej z zachodem Polski, ale teraz zalewa swoimi sklepami miasteczka i gminy na wschodzie kraju. Właśnie otworzyła swoje kolejne punkty wokół Chełma – w Janowie, Pokrówce i Kamieniu. A ma już sklepy w mieście i kilku gminach powiatu chełmskiego i planuje kolejne. Nawet tam, gdzie stoją już Stokrotki, Biedronki i Gamy naszego lokalnego Społem i wydawałoby się, że nie ma sensu i ekonomicznego uzasadnienia dla stawiania kolejnego marketu.
Zdrowa konkurencja jest dobra dla klienta, ale niezdrowa ma swoją mroczną stronę. Choć większość mieszkańców się cieszy, że w zasięgu ich ręki stanął duży, dobrze wyposażony market, to jednak duże sieci rozkładają na łopatki lokalny handel. Mniejsi przedsiębiorcy nie mają szans z olbrzymią konkurencją, która jest w stanie utrzymywać nierentowne sklepy tylko po to, żeby dobić lokalną konkurencję, która przez lata płaciła podatki, tworzyła miejsca pracy i przede wszystkim sprzedawała produkty lokalnych firm. Warto o tym pamiętać robiąc codzienne zakupy. (reb)




