Rowerem z Chełma nad Białe? Czemu nie!

Jest realna budowa ścieżki rowerowej, łączącej Chełm z Okuninką, wzdłuż drogi wojewódzkiej 812. Zarząd Dróg Wojewódzkich stawia jednak warunek. Do inwestycji muszą dołożyć się lokalne samorządy. I tu tworzą się schody…

Zwolennicy jazdy rowerami zgłaszają pomysł budowy ścieżki rowerowej z Chełma do Okuninki, nad Jezioro Białe. Wójt gminy Chełm Wiesław Kociuba jest za.
– Super sprawa – mówi Kociuba. – Sam dużo jeżdżę rowerem i widzę, że cyklistów przybywa. Jazda jednośladem nad Białe drogą wojewódzką to bardzo duże ryzyko. Wszyscy wiemy, jak bardzo niebezpieczna jest to trasa. Budowa ścieżki, oczywiście asfaltowej, sprawiłaby, że ludzie w bezpieczny sposób docieraliby nad Białe i z powrotem do domu. Wielu zamiast samochodem, jeździłoby na jezioro rowerem. Ruch pojazdów byłby mniejszy. Może nie byłoby aż tylu wypadków na tej trasie.
Inicjatywa podoba się też Dariuszowi Ćwirowi, wójtowi gminy Sawin. – Z takiej ścieżki mogliby korzystać mieszkańcy naszej gminy, m.in. Czułczyc, Jagodnego, czy Łowczy, Bukowej Wielkiej, a nawet Podpakula. Rowerem w bezpieczny sposób dotarliby do Sawina – podkreśla.
Sęk w tym, że Zarząd Dróg Wojewódzkich w Lublinie, który zarządza drogą z Chełma do Okuninki, nie jest w stanie sfinansować tak dużej inwestycji. – Tego typu zadania, jak budowa chodników, ścieżek rowerowych wzdłuż dróg wojewódzkich są realizowane głównie w oparciu o pomoc samorządów lokalnych – wyjaśnia Janusz Pachla, zastępca dyrektora ZDW. – Ścieżka z Chełma do Okuninki może być wybudowana, jeśli gminy: Chełm, Sawin, Wola Uhruska, Hańsk i Włodawa udzielą nam wsparcia, najpierw w opracowaniu dokumentacji projektowej, a następnie przy samej budowie.
Wójt Kociuba uważa, że gra jest warta świeczki. – Sądzę, że gdybyśmy tę inwestycję podzielili na etapy, finansowo wytrzymalibyśmy – mówi. – ZDW wymaga od gmin wsparcia na poziomie 60 procent kosztów całej inwestycji. W taki sposób w tym roku będziemy budować chodniki w Horodyszczu i Stawie.
O ile gmina Chełm poradziłaby sobie z finansowaniem budowy odcinka ścieżki od granicy z miastem do granicy z gminą Sawin, o tyle ta ostatnia miałaby niemałe problemy. – Droga z Chełma do Okuninki w dużej mierze przebiega przez naszą gminę. Szybko policzyłem, że jest to prawie 25 km – mówi Dariusz Ćwir. – Myślę, że musielibyśmy do takiej inwestycji dołożyć 2-2,5 mln zł, co przy obecnie naszej trudnej sytuacji finansowej byłoby mało realne. Może gdybyśmy rozłożyli budowę na cztery lata, to wtedy jakoś dalibyśmy radę. Pomysł jest ciekawy, warty omówienia z wójtami pozostałych gmin, przy udziale kierownictwa Zarządu Dróg Wojewódzkich. Może ZDW zgodziłby się pokryć chociaż połowę wszystkich kosztów? – dodaje wójt gminy Sawin.
Do sprawy będziemy wracać. (ptr)