Rowerem w busa

11-latek na rowerze wjechał w kurierskiego busa. Dziecku nic poważnego się nie stało, ale kurier będzie miał kłopoty. Okazało się, że 26-letni kierowca nie posiada prawa jazdy. Tymczasem czytelnicy wskazują, że jazda po chodnikach i przejściach dla pieszych to nagminna praktyka chełmskich rowerzystów.

Po godzinie 15, w poniedziałek (8 sierpnia), doszło do kolizji z udziałem kurierskiego busa i młodego rowerzysty na skrzyżowaniu ul. Lwowskiej z Orląt Lwowskich. Zaraz po zdarzeniu kierowca tłumaczył się interweniującym na miejscu policjantom, że nie widział chłopaka na rowerze – dojechał do skrzyżowania, upewnił, że może, po czym ruszył dalej w swoją stronę. Jak ustalili mundurowi, w tym czasie 11-latek jechał jednośladem po chodniku – nie zatrzymał się przed przejściem, żeby przeprowadzić rower, ale po prostu wjechał na pasy, uderzając w tył pojazdu. Chłopcu nic się nie stało, po badaniach w szpitalu został zwolniony.

Policjanci wszczęli czynności w sprawie o wykroczenie. Bardzo prawdopodobne, że materiały trafią do sądu rodzinnego (jeśli stanie na tym, że faktycznie wina leży po stronie 11-latka, który jechał niezgodnie z przepisami). Kurier (26-latek z Chełma) nie został zatrzymany, ale kłopotów nie uniknie. Po wylegitymowaniu okazało się, że mężczyzna nie posiada prawa jazdy. Zgodnie z kodeksem za jazdę bez uprawnień grozi mu wysoka grzywna i zakaz prowadzenia pojazdów.

Zjedźcie z chodników!

Co do zasady jazda rowerem po chodniku jest niedozwolona. Cyklista może skorzystać z ciągu dla pieszych jedynie przy bardzo złych warunkach pogodowych, gdy porusza się obok jezdni, na której dozwolona prędkość przekracza 50km/h (warunek: chodnik musi mieć przynajmniej 2 m szerokości) oraz wówczas, gdy opiekuje się osobą w wieku do 10 lat kierującą rowerem. Niestety, zakaz jest powszechnie łamany, a widok rowerzystów wśród pieszych to nasz chleb codzienny. Na jadących dość szybko po chodniku młodych cyklistów poskarżył się nam ostatnio jeden z czytelników.

– Szedłem z córką do Zorzy. Nastolatek na rowerze śmignął obok nas i przejechał przez przejście dla pieszych, nawet nie zwalniając i nie upewniając się, że nie jedzie żaden samochód. Po chwili tamtędy przejechał radiowóz. To nie jedyny przypadek. Mało który rowerzysta porusza się jezdnią, jeśli nie ma ścieżki, a już naprawdę nieliczni zsiadają z roweru przed przejściem – mówi mężczyzna, zbulwersowany skrajną nieodpowiedzialnością chełmskich cyklistów.

Policjanci zdają sobie sprawę z wagi problemu, dlatego w sezonie na ulice miasta kierowane są patrole rowerowe. Policjanci na dwóch kółkach mogą znacznie szybciej dogonić niesubordynowanego cyklistę i go ukarać, niż poruszający się radiowozem po jezdni. (pc)