Rowerem w Volkswagena

W czwartek (21 lipca) 63-letni mieszkaniec Włodawy trafił z lekkimi obrażeniami ciała do szpitala. Znalazł się tam niejako na własne życzenie, bo jadąc rowerem nie zatrzymał się na STOP-ie i wjechał wprost w prawidłowo jadące auto. Mężczyzna może mówić o dużym szczęściu, bo niewiele brakowało, a znalazłby się pod kołami niemieckiego samochodu.

Do zdarzenia doszło w Orchówku, na skrzyżowaniu drogi wojewódzkiej nr 816 z ul. Wesołą prowadzącą nad Jezioro Glinki. To właśnie z tej strony jechał rowerem 63-latek. Niestety, nie zachował on należytej ostrożności i wjechał na nadbużankę wprost pod koła zmierzającego w stronę Sobiboru Volkswagena Sharana. – Ze wstępnych ustaleń wynika, że winę za to zdarzenie ponosi rowerzysta – mówi Elwira Tadyniewicz z KPP we Włodawie. – Nie ustąpił on pierwszeństwa przejazdu. Mężczyzna z niegroźnymi obrażeniami ciała trafił do włodawskiego szpitala. Oboje uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi – dodaje pani rzecznik. (bm)