Równiarki poszły w ruch

Urząd Miasta Świdnik zapowiada, że najbardziej zniszczone po zimie drogi gruntowe niebawem zostaną naprawione. Na pierwszy rzut wytypowano te w rejonie ulic Gospodarczej, Sympatycznej i Fiołkowej. Opozycja uważa, że to ona zmobilizowała władze do działania.


„Rozpoczyna się wielkie równanie dróg gruntowych na terenie miasta. W pierwszej kolejności będą to drogi w rejonie ulic Gospodarczej, Sympatycznej i Fiołkowej, później położone na wschód od ul. Wyszyńskiego: m.in. Wiejska, Widokowa, Barwna, Sosnowa oraz okoliczne. W następnym etapie przyjdzie kolej na sąsiedztwo ulic Drewnianej, Rejkowiza, Nadleśnej i Rumiankowej” – czytamy na stronie Świdnik.pl.
Urzędnicy tłumaczą, że prace związane z poprawą stanu gruntówek ruszyły niedawno, bo wcześniej nie pozwalały na to warunki pogodowe i istniały obawy, że ciężki sprzęt jeszcze bardziej je rozjeździ.

Jak informuje Karol Łukasik, rzecznik świdnickiego ratusza, w ubiegłym tygodniu profilowane były ulice: Błękitna, Złota, Srebrna, Kolorowa, Lazurowa i Szafirowa. Do wzmocnienia przygotowano też ulice Skolimowskiej, Rutkiewicz, Deotymy i Nową.
– Wzmocniona została także ulica Sympatyczna, Perłowa, Jaśminowa, Olchowa i Drewniana. Ulica Stokrotki Polnej została przygotowana do położenia kanalizacji i wzmocnienia nawierzchni. W najbliższych dniach poprawione zostaną również ulice Bażantowa, Tęczowa i Popiełuszki. Rozpoczęła się również budowa Rejkowizny – aktualnie wykonywana jest infrastruktura kanalizacyjna – mówi rzecznik i przypomina, że w tym roku planowana jest kompleksowa budowa ulic Kusocińskiego i Sosnowej.
Urzędnicy zaznaczają, że coroczne równanie ulic to poniekąd syzyfowa praca i – nomen omen – wyrzucanie pieniędzy w błoto. Nowych domów przy gruntowych drogach z roku na rok przybywa – jak podkreślają – trzy razy szybciej niż np. w porównywalnym ze Świdnikiem Kraśniku. Aby ulżyć mieszkańcom tych ulic na dłużej, miasto chce, najpierw pilotażowo na jednej z nich wdrożyć nowe rozwiązanie. W rozmowie z nami burmistrz Świdnika Waldemar Jakosn informuje, że miasto opracowało już odpowiedni program.
– Najlepiej byłoby wybudować wszystkie te drogi. Wtedy problem by się rozwiązał. Rzecz w tym, że ograniczają nas finanse. Dlatego szukaliśmy rozwiązania pośredniego, ale takiego, które zaspokoi potrzeby mieszkańców. Pomysł jest taki, aby wzmacniać te ulice specjalnym włóknem, które absorbuje wilgoć i na tak przygotowane podłoże kłaść dywanik asfaltowy albo płyty. Taka droga mogłaby służyć mieszkańcom dłużej. Zobaczymy, jak to się sprawdzi – mówi burmistrz.

Ich zasługa?

Opozycja ze Świdnik Wspólna Sprawa wskazuje, że akcja „wielkiego równania dróg” to efekt ich działań. Chodzi o ogłoszony na Facebooku drugi punkt programu wyborczego, zakładający budowę dróg i chodników.
„Zapowiadamy zakończenie gehenny mieszkańców tych części Świdnika, gdzie obecna władza od lat zapomina o budowie dróg i gdzie błoto jest szarą codziennością rodzin w drodze do pracy i szkoły. W Świdniku wciąż prawie połowa dróg jest gruntowa, a ulica Gospodarcza stała się tego symbolem” – mówił Mariusz Wilk, na co dzień sekretarz Starostwa Powiatowego w Świdniku, w filmie umieszczonym pod wpisem.
– Z całą pewnością zmotywowaliśmy ratusz do tych działań – uważa Jakub Osina, lider ŚWS, ale w mojej opinii są one też pokłosiem tego, że burmistrz i jego otoczenie boją się nadchodzących wyborów. Cieszę się, że dzięki tej akcji i temu, że pan Mariusz Wilk niektóre rzeczy nagłośnił, udaje się załatwić pewne rzeczy dla miasta. Dla nas, jako dla stowarzyszenia miejskiego, jest to wartość. (w)