Rozsądzi sąd, nie rada gminy

Na najbliższej sesji radni nie będą, jak planowano, rozpatrywać skargi na wójta Romana Kandziorę. Marek Neckier, dyrektor Szkoły Podstawowej w Kamieniu, wycofał pismo, które urzędnicy uznali za skargę. Ostateczne rozstrzygnięcia w sprawie konfliktu na linii wójt-dyrektor należą do sądu.

Niedawno do Urzędu Gminy Kamień trafiło pismo Marka Neckiera, dyrektora Szkoły Podstawowej w Kamieniu. Dyrektor domagał się w nim, po raz kolejny, podania przepisów prawnych, na podstawie których Kandziora w sierpniu 2015 r. wysłał do szkoły urzędników, którzy mieli sprawdzić aplikacje kandydatów na nauczyciela edukacji wczesnoszkolnej. W swoim piśmie Neckier wskazywał, że wójt nie ma prawa do podejmowania działań mających na celu sprawdzenie danych osób, które złożyły podania o pracę. Dyrektor zwrócił uwagę, że we wcześniejszej odpowiedzi wójt błędnie podał daty urzędniczej kontroli. Neckier prosił też o udostępnienie spisanej przez urzędników listy kandydatów na nauczyciela, jeśli taka dotarła do wójta. Dyrektor podstawówki w Kamieniu nie zatytułował swojego pisma „skarga na wójta” i nie adresował go do Rady Gminy Kamień. Jednak wójt Kandziora, po konsultacji z prawnikami, uznał, że pismo nosi znamiona skargi i przekazał je do rozpatrzenia radzie gminy. Radni mieli się tym zająć na najbliższej sesji, zaplanowanej na czwartek, 23 lutego. Podczas tych obrad rzekoma „skarga” Neckiera nie będzie jednak rozpatrywana.
– Na komisji dyrektor Szkoły Podstawowej w Kamieniu zwrócił się do radnych o wycofanie pisma, tłumacząc, że nie była to skarga na wójta – mówi Joanna Jabłońska, sekretarz gminy Kamień. – Radni przystali na to.
Stosunki pomiędzy wójtem a dyrektorem podstawówki w Kamieniu są zaostrzone. Kilka miesięcy temu Kandziora dał Neckierowi naganę za to, że dyrektor sam siebie wyznaczył na opiekuna stażu dla nauczyciela i przyznał sobie z tego tytułu dodatek. Dyrektor podstawówki w Kamieniu odwołał się od tej decyzji do sądu. Termin pierwszej rozprawy zaplanowano na koniec lutego br. (mo)