Rozwiązanie tymczasowe

Mieszkańcy bloku przy ul. Kalinowej 10 w Świdniku zgłosili się do nas z kolejnym problemem. Tym razem skarżą się, że fragment chodnika, którym w razie potrzeby mogli podjechać niemal pod same drzwi klatek schodowych, zagrodzono metalowymi prętami.

Urzędnicy tłumaczą, że przeszkoda jest tymczasowa i przypominają, że chodnik nie służy do jeżdżenia, ale wychodząc naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców, być może w tym miejscy powstanie podjazd dla aut.

Mniej więcej dwa miesiące temu na łamach „Nowego Tygodnia” pisaliśmy o skargach mieszkańców Kalinowej na stan chodnika przy ich ulicy.

– Na odcinku kilkunastu metrów płytki są całkowicie połamane . To nie tylko strasznie wygląda, ale tu można połamać sobie nogi – żalił się wówczas jeden z naszych czytelników, który potknął się o wystającą płytę chodnikową i przewrócił.

Urzędnicy tłumaczyli wtedy, że chodnik w pobliżu bloku Kalinowa 10 został uszkodzony przez ciężarówkę, która niezgodnie z przepisami na niego wjechała. Miasto zleciło odtworzenie uszkodzonego fragmentu chodnika i prace te rzeczywiście zostały dość szybko wykonane. Jednak – jak oceniają mieszkańcy – byle jak.

– Rzucili kilka płyt, zasypiali piaskiem i uznali, że wszystko jest w porządku. Płytki dalej są połamane i się zapadają. W dodatku ostatnio fragment chodnika w tym miejscu odgrodzono metalowymi prętami i taśmą. Tak ma wyglądać remont? Nikt się tym nie interesuje – skarżą się ludzie.

Jak się okazuje, nie tylko połamany chodnik, ale także same metalowe pręty mocno przeszkadzają mieszkańcom, bo nie tylko utrudniają przejście, ale uniemożliwiają autom wjazd pod wejścia do klatek schodowych.

– W bloku mieszka 80 rodzin i każda z nich czasem musi coś przywieźć do domu: jakąś szafkę czy choćby worek ziemniaków. Aby to wyładować, najwygodniej jest podjechać pod klatkę właśnie tym chodnikiem. Teraz nam to uniemożliwiono. Dlaczego? – pytają lokatorzy.

Urzędnicy wyjaśniają, że metalowe pręty i okalająca je taśma to tymczasowe rozwiązanie, mające uniemożliwić wjazd pojazdów na fragment chodnika, który znów został uszkodzony przez jakiś samochód. Przypominają również, że chodnik nie służy do jeżdżenia po nim samochodem, ale jest szansa, że ten problem da się rozwiązać.

– Wiemy, że większość mieszkańców jest zainteresowana wykonaniem podjazdu pod blok dla samochodów od strony ulicy Kalinowej i prowadzimy na ten temat rozmowy ze Spółdzielnią Mieszkaniową. Żeby to uregulować, musi powstać oficjalny wjazd, ale to już zadanie dla spółdzielni – mówi Przemysław Kozień, kierownik Wydziału Infrastruktury Komunalnej w Urzędzie Miasta Świdnik. (w)