Ruch nie dał rady

FRASSATI FAJSŁAWICE – RUCH IZBICA 4:3 (3:1)


0:1 – Jasiński (9), 1:1 – Olech (10), 2:1 – Chruściel (24), 3:1 – Olech (29), 3:2 – Malczewski (50), 4:2 – Krakiewicz (53), 4:3 – Jasiński (77).

FRASSATI: Tkaczyk – Ł. Pluta (70 Węgrzyn), Trała, P. Przebirowski, M. Baran, Olech, K. Pluta (81 Policha), Chruściel, Slobodyan, Krakiewicz (74 Leszczyński), Skorek. Trener – Daniel Krakiewicz.

RUCH: Dołhan – Wlizło, Maciej Śliwa, S. Swatowski, Michał Śliwa, P. Jasiński, Malczewski (65 Gałka), Lewandowski, Kryłowicz, Wlizło (75 Antoniak), Chopko, Nizioł. Trener – Andrzej Rycak. Czerwona kartka: Chruściel (F) w 66 min. za drugą żółtą.

W Fajsławicach doszło do derbów powiatu krasnostawskiego. Lepiej mecz zaczęli goście. – Już po 10 minutach prowadziliśmy 1:0 po ładnym strzale Przemka Jasińskiego, a mieliśmy w tym czasie szansę na drugą bramkę. Niestety. Z prowadzenia cieszyliśmy się tylko minutę – opowiada Andrzej Rycak, trener zespołu z Izbicy. Po tym, jak Ruch objął prowadzenie, zawodnicy z Fajsławic rozpoczęli grę ze środka boiska. – Zagrali długą piłkę, jeden z moich obrońców zaspał i zrobiło się 1:1 – dodaje Rycak. Z gapiostwa zawodnika Izbicy skorzystał Olech.

Gospodarze poszli za ciosem i jeszcze przed przerwą zdobyli dwa kolejne gole. – Po zmianie stron rzuciliśmy się do odrabiania strat. I znów, jak w pierwszej połowie, po tym jak zdobyliśmy bramkę popełniliśmy błąd, z którego skorzystali gospodarze – mówi Rycak. Trzy minuty po trafieniu Malczewskiego, słońce oślepiło Dołhana i grający trener Frassati Daniel Krakiewicz zdobył czwartego gola dla Fajsławic. Ruch grał jednak bardzo ambitnie i znów zdołał wywalczyć bramkę kontaktową. Po pięknej indywidualnej akcji na listę strzelców znów wpisał się Jasiński.

– Powinniśmy dziś przynajmniej wyrównać. W poprzeczkę trafili jednak Patryk Lewandowski i Michał Gałka. Szkoda, bo nie zasłużyliśmy na porażkę – komentuje trener zespołu z Izbicy. (kg)