Rusza piłkarska czwarta liga

W najbliższy weekend na ligowe boiska wrócą piłkarze IV ligi. Na tym szczeblu mamy cztery drużyny z naszego regionu: Chełmiankę, Victorię Żmudź, Włodawiankę i beniaminka – Kłos Gmina Chełm. Pierwsza z nich zaliczana jest do grona faworytów rozgrywek. Dwie kolejne to już ligowi wyjadacze. Kłos z kolei w czwartej lidze debiutuje i zespół z gminy Chełm zamierza zrobić wszystko, by przygoda z tą klasą rozgrywkową nie trwała tylko sezon. Początek ma trudny. Podobnie Victoria, która na dzień dobry zmierzy się ze spadkowiczami, Hetmanem Zamość i Chełmianką.

W sezonie 2016/2017 w IV lidze zagra 18 zespołów, w tym ekipy z naszego regionu: ChKS Chełmianka, Victoria Żmudź, Włodawianka i Kłos Chełm. Będą one rywalizowały z: Hetmanem Zamość, Lublinianką, Lewartem Lubartów, Tomasovią Tomaszów Lubelski, Stalą Kraśnik, Polesiem Kock, Powiślakiem Końskowola, Unią Hrubieszów, Lutnią Piszczac, Kryształem Werbkowice, Górnikiem II Łęczna i beniaminkami: POM Iskra Piotrowice, Ładą Biłgoraj oraz LKS Milanów. Za faworytów rozgrywek są uznawane ekipy Hetmana, Chełmianki, Stali Kraśnik, ale lekceważyć nie można też Lewartu Lubartów, Tomasovii, Lublinianki, czy Powiślaka. Awans do III ligi uzyska jedynie mistrz.
Sezon 2016/2017 zostanie zainaugorowany w najbliższy weekend. W sierpniu piłkarze rozegrają aż sześć kolejek. Na tydzień przed rozpoczęciem rozgrywek sympatykom piłki nożnej przedstawiamy meldunki ze wszystkich czterech klubów z naszego okręgu.

Awans celem Chełmianki

Na tydzień przed rozpoczęciem sezonu Chełmianka rozegrała sparing z trzecioligowym Motorem Lublin. Podopieczni Artura Bożyka, mimo porażki 0:2 (0:1), pozostawili po sobie dobre wrażenie. – Nie byliśmy gorsi od rywala – stwierdził po meczu szkoleniowiec. – Przez godzinę nadawaliśmy ton grze, później po zmianach, do głosu doszedł Motor.
W ekipie Chełmianki wystąpili trzej testowani zawodnicy. Byli to Ukrainiec Witalij Timofiejenko, lewy obrońca, Michał Wołos, ostatnio gracz Lublinianki i Marek Fundakowski, napastnik z Karpat Krosno. Po meczu trener Bożyk podziękował zawodnikowi z Ukrainy, który przez tydzień trenował z Chełmianką, ale nie przekonał do siebie szkoleniowca. Dużo lepiej zaprezentował się Wołos, który wszystko wskazuje na to, że zostanie w chełmskim klubie. Nie wiadomo natomiast, co będzie z Fundakowskim. – Zawodnik ten potrzebuje czasu, by dojść do dobrej formy. To doświadczony gracz, który występował też na II-ligowych boiskach i strzelał gole. Najpóźniej w poniedziałek będziemy wiedzieć, czy zostanie on w naszej drużynie – mówi A. Bożyk.
Chełmianka w sparingu z Motorem zagrała w składzie: Kijańczuk – Kwiatkowski, Timofiejenko, Wołos, Kobiałka, Chariasz, Uliczny, Kotowicz, Budzyński, Banaszak, Koprucha. Na zmiany wchodzili: Fundakowski, Krzyżak, Greguła, Fornal, Sołtysiuk, Jabkowski, Jodłowski, Filipczuk, Krupski. Gole dla Motoru strzelili Stachyra w 39 min. i Kamiński w 71 min.
– Kadra naszej drużyny powoli krystalizuje się – mówi A. Bożyk. – Szukamy jeszcze jednego młodzieżowca, na konkretną pozycję. Chodzi nam o zawodnika, który może grać na boku obrony, lub na skrzydle. W sumie będziemy mieli 22 zawodników. Nie ukrywam, że gramy o najwyższą stawkę. Zawodnicy mają tę świadomość. Chcemy wrócić do trzeciej ligi, choć nie będzie to łatwe.
Chełmianka dwa pierwsze ligowe mecze zagra u siebie. Już w sobotę 6 sierpnia o 15.00 zmierzy się z Polesiem Kock. Cztery dni później, w środę 10 sierpnia o 17.30 do Chełma na derbowy pojedynek przyjedzie Victoria Żmudź. Dla Chełmianki ważne będą kolejne mecze, w których zespół trenera Artura Bożyka zagra z Tomasovią, Stalą Kraśnik i Powiślakiem, zespołami teoretycznie silnymi. Na koniec rundy jesiennej Chełmianka zagra na wyjeździe z Hetmanem Zamość.
Jeśli chodzi o zmiany kadrowe, z chełmskiej drużyny ubyli: Hubert Tomalski do Siarki Tarnobrzeg, Piotr Wójcik – najprawdopodobniej do Startu Krasnystaw, Łukasz Jankowski do Eko SPS Różanka, Kacper Kowalski do Kłosa Chełm, Mateusz Poczwardowski – powrót do Torunia, Jacek Kozaczyński – powrót do Siedlec, Damian Wacewicz – wyjazd do Danii. Przybyli natomiast: Kordian Sołtysiuk – powrót z wypożyczenia do Kryształu Werbkowice, Michał Budzyński z Włodawianki, Paweł Jabkowski z Wisły Puławy, Daniel Chariasz ze Startu Krasnystaw, Rafał Krupski i Przemysław Banaszak z Hetmana Żółkiewka, Mateusz Filipczuk z Orionu Niedrzwica Duża, Hubert Kotowicz z Górnika Łęczna i w trakcie załatwiania jest Michał Wołos z Lublinianki. Niewykluczone, że w zespole Chełmianki pozostanie Aleksiej Prituliak, najlepszy strzelec drużyny z poprzedniego sezonu.

Piąty sezon Victorii

Victoria Żmudź do czwartej ligi awansowała w 2012 roku. Zespół Piotra Molińskiego przez te cztery lata dał się poznać jako bardzo solidna drużyna, a jednocześnie nieprzewidywalna. Victoria potrafiła zwyciężać z faworytami i przegrywać z zespołami teoretycznie słabszymi od siebie.
Przed nowym sezonem wielkich rewolucji kadrowych w Victorii nie ma. – Przede wszystkim zależy na tym, aby utrzymać w zespole trzech zawodników, którzy w minionym roku byli do nas wypożyczeni – mówi Piotr Moliński. – Chodzi tutaj o Macieja Muszyńskiego, Mateusza Brodalskiego i Dominika Struka. Mamy nadzieję, że pozyskamy tych piłkarzy na stałe. Na pewno w drużynie pozostanie Igor Paskiv. Szukamy jeszcze młodzieżowca, w ostatnim sparingu zagrał z nami zawodnik z jednego z klubów z okolic Lublina i nie wykluczone, że z nami zostanie. Prowadzimy zaawansowane rozmowy z doświadczonym defensorem z naszego okręgu.
Wszystko wskazuje na to, że tym obrońcą jest były stoper Chełmianki, Marek Grzywna. Na tydzień przed pierwszym meczem mistrzowskim Victoria w sparingu rozgromiła Granicę Dorohusk 5:0 (1:0). Gole zdobyli: Paskiv, Sawa, Kasprzycki, Brodalski i zawodnik testowany. Zespół ze Żmudzi zagrał w składzie: Łopong – Ścibior, Wagner, zawodnik testowany, Brodalski, Pawelec, Paskiv, Kasprzycki, Struk, Pogorzelec, Sawa. Na zmiany wchodzili: Wasyniuk, zawodnik testowany.
Victoria Żmudź ligowe zmagania rozpocznie od meczu z faworytem rozgrywek, Hetmanem Zamość u siebie, w sobotę 6 sierpnia o 17.00. W drugiej kolejce podopieczni Piotra Molińskiego zmierzą się z kolejnym faworytem, Chełmianką. – Zdajemy sobie sprawę z klasy rywali, ale cieszę się, że gramy z nimi na początku sezonu, a nie z beniaminkami – podkreśla szkoleniowiec Victorii. – Drużyny, które awansowały do ligi, na pewno będą chciały, zwłaszcza w pierwszych kolejkach, pokazać się z jak najlepszej strony i lepiej z nimi na początku nie grać. O co będziemy walczyć? Wychodząc na każdy mecz, będziemy chcieli go wygrać. Naszym celem jest jak najwyższa pozycja w tabeli – dodaje Piotr Moliński, który 15. sezon pracuje w Victorii Żmudź.

Włodawianka stawia na starą gwardię

Wojciech Więcaszek, Artur Nielipiuk, Norbert Zdolski, Paweł Soroka, Daniel Polak mają stanowić o sile drużyny Włodawianki. Marek Drob stawia na doświadczenie, ale w składzie swojego zespołu ma też kilku zdolnych młodych graczy, jak Gawroński, Bartnik, Bober, czy pozyskany w letniej przerwie Patryk Błaszczuk z SPS Eko Różanka. Bardzo liczy też na ogranych w czwartej lidze, Aleksandra Borodijuka, czy Adriana Szmytkiego.
Włodawianka ostatnie dwa sparingi przegrała, z Kłosem Chełm 0:1 i z Górnikiem II Łęczna aż 0:8. Faktem jest, że w tym ostatnim pojedynku w zespole włodawskim nie wystąpili Zdolski, Gawroński, Borodijuk i Soroka. – Obowiązki służbowe nie pozwoliły niektórym naszym zawodnikom na grę. W każdym bądź razie jesteśmy dobrej myśli przed sezonem. W ostatnich dniach nasza kadra, mam nadzieję, zostanie jeszcze poszerzona – mówi Ryszard Nilipiuk prezes Włodawianki.
Początek rozgrywek dla Włodawianki nie jest korzystny. Co prawda na inaugurację włodawski zespół zmierzy się z beniaminkiem LKS Milanów, ale w dwóch kolejnych meczach rywalami podopiecznych Marka Droba będą spadkowicze z III ligi, Lewart Lubartów i Lublinianka. – Dla nas rozpoczynający się sezon będzie trzecim z rzędu w czwartej lidze. Znamy tę ligę, wiemy na co kogo stać. Nie patrzymy na wyniki sparingów, mecze mistrzowskie pokażą, kto jest mocny, a kto słaby.
Z Włodawianki w letniej przerwie odszedł jej najgroźniejszy zawodnik, Michał Budzyński, który przeniósł się do Chełmianki. Z całą pewnością trenerowi Drobowi trudno będzie załatać lukę powstałą po odejściu Budzyńskiego. Tak czy owak, Włodawianka, jeśli kontuzje ominą piłkarzy, powinna spokojnie zapewnić sobie miejsce w środku ligowej stawki.

Kłos powalczy o utrzymanie

Beniaminek z gminy Chełm w sparingach imponuje wynikami i skutecznością. W środowym meczu pokonał Włodawiankę 1:0, po golu Omelko. Prawdziwą wartość drużyny Roberta Tarnowskiego kibice poznają jednak po ligowych potyczkach z dużo wyżej notowanymi, Tomasovią Tomaszów Lubelski, Stalą Kraśnik i Powiślakiem Końskowola. – Terminarz nie jest dla nas korzystny, ale nie załamujemy rąk. W każdym z tych meczów będzie walczyć o jak najlepszy wynik. Na pewno Kłos nie będzie dostarczycielem punktów, „chłopcem do bicia” – mówi szkoleniowiec.
Kłos w letniej przerwie nie zrobił wielu transferów. Na zasadzie wypożyczenia z Chełmianki pozyskał dwóch młodzieżowców, Kacpra Kowalskiego i Grzegorza Kimela. Ten ostatni miniony sezon spędził w Granicy Dorohusk. – Nie stać nas na wiele transferów, bo to wiąże się z dużymi wydatkami. Oprócz tej dwójki po kontuzji wrócił do nas Dariusz Wojtal, to również młodzieżowiec – podkreśla R. Tarnowski.
Trener Tarnowski ma też zmartwienie. Kontuzji doznał Paweł Żwirbla, środkowy pomocnik. – Wszyscy wiemy, jak ważnym zawodnikiem dla naszej drużyny jest Paweł. Na pewno nie zagra w pierwszych trzech spotkaniach. To dla nas duża strata, bo zawodnik ten ma spore umiejętności. Dotąd kreował naszą grę – mówi szkoleniowiec.
Kłos w dużej mierze swoją siłę będzie opierał na doświadczonych piłkarzach. Do nich na pewno zalicza się bramkarz Bartłomiej Porzyc, mający na swoim koncie grę w trzeciej lidze w Chełmiance. – Bartek ma duże umiejętności i bardzo liczymy na jego doświadczenie. To mocny punkt naszej drużyny – mówi Robert Tarnowski.
Kolejnym zawodnikiem, który powinien stanowić o sile Kłosa, jest Damian Flis, 27-latek, były gracz Chełmianki i Górnika Łęczna, występujący na pozycji środkowego pomocnika. Od niego zaczyna się wiele akcji Kłosa. Trener Tarnowski bardzo liczy na mających na swoim koncie występy w III lidze w Chełmiance Kazimierza Balę i Łukasza Drzewickiego.
Odmłodzona została natomiast linia obronna Kłosa. W środku defensywy mają grać Emil Poznański i Kacper Kowalski, a po bokach Michał Siatka i Konrad Omelko – najstarszy z tej czwórki. W kadrze zespołu pozostali również ligowi wyjadacze, 44-letni Sławomir Wyrostek i 38-letni Tomasz Ciechoński. Z usług obu zawodników trener Tarnowski zamierza korzystać. – Zrobimy wszystko, by nasza przygoda z czwartą ligą nie trwała jeden sezon – mówi Robert Tarnowski.
Kłos pierwsze mecze w roli gospodarza najprawdopodobniej rozegra w Żmudzi. – Nasze boisko jest dostosowywane do wymogów licencyjnych i może okazać się, że na 10 sierpnia, kiedy to zagramy ze Stalą Kraśnik, nie będzie jeszcze gotowe. Decyzja może zapaść tuż przed meczem – twierdzi Tarnowski. (red)