Ruta bezpieczna, ale nie do końca

Tak wynika z ankiet, które w minionym roku przeprowadził na tym osiedlu emerytowany policjant i radny dzielnicy Czuby Południowe Arkadiusz Szczepański. W badaniach, które wykonuje od wielu lat, poziom bezpieczeństwa i jakość pracy mundurowych oceniło już ponad 17 tysięcy mieszkańców. Na Rucie jest w miarę bezpiecznie, ale trudno dostrzec piesze patrole mundurowych, na co zwracają uwagę mieszkańcy.


Na os. Ruta na lubelskich Czubach Szczepański przepytał 4220 osób. O ile z poczuciem bezpieczeństwa jest nie najgorzej, to mieszkańcy praktycznie nie widzą przedstawicieli służb mundurowych. Zaledwie co dwunasty mieszkaniec zna swojego dzielnicowego, a co 33. Mogło cenić widział strażnika miejskiego! Nie dziwi więc inny wynik – blisko 60 procent nie mogło ocenić pracy policjantów z najbliższej jednostki, VII Komisariatu przy ulicy Wyżynnej, gdyż praktycznie nie miało z nimi żadnej styczności.
Wnioski niewiele różnią się, od tych które Szczepański usłyszał już we wcześniejszych latach w innych dzielnicach. To zaś pokazuje, że brakuje kontaktu między mieszkańcami a policjantami jak również, w innych dzielnicach zaufania tych pierwszych do tych drugich. Zdaniem byłego policjanta sprawy nie poprawiło nawet zarządzenie Komendy Głównego Policji z 2016 roku, choć właśnie na mocy tego przepisu zabrano dzielnicowym obowiązki typowo biurowe, by mogli więcej czasu spędzać w terenie. Arkadiusz Szczepański przekonuje, że praktyka pokazuje co innego. – Na co dzień głównym zadaniem dzielnicowych jest doręczanie pism i wezwań, kontrola sposobu zabezpieczania broni w domach, sporządzanie wywiadów dotyczących pracowników firm ochroniarskich, również branie udziału w patrolach, głównie jednak zmotoryzowanych , ale na terenie całego miasta. Gdzie jest sens i logika, by patrol z Czubów pojechał na teren działania V Komisariatu na Czechowie i odwrotnie? – pyta Szczepański.
Co boli mieszkańców Ruty?
Problemy są takie jak wszędzie: przeszkadza spożywanie alkoholu „pod chmurką” (55 procent) oraz akty wandalizmu (53 procent). Mieszkańcy wskazali też, że dewastowane są place zabaw i ławki, blokersi rozbijają szklane butelki, podpalają kosze na śmieci itp. 40 procent mieszkańców Ruty nie toleruje też tego, że ktoś wyprowadza psa bez smyczy i kagańca.
Rzadziej na Rucie złodzieje włamują się do piwnic i mieszkań. Spożywanie alkoholu przez osiedlowych pijaczków i niszczenie samochodów doskwierają mieszkańcom ulicy Jutrzenki (obok Stokrotki). Niebezpiecznie jest też na ulicy Dziewanny w okolicy kładki ponad ul. Armii Krajowej. – W sąsiedztwie boiska i warzywniaka zdarzają się ekscesy z nocnym spożywaniem alkoholu – przekazuje uwagi mieszkańców Szczepański. Podobne problemy występują w okolicy Przedszkola nr 72 na Różanej, poczty na Sasankowej, ale też w wąwozie między Czubami a Rurami. Szybka i niebezpieczna jazda to domena kierowców na ul. Watykańskiej, Jutrzenki, ale i Stokrotki, gdzie co „odważniejsi” potrafią nawet jechać pod prąd.
Teraz Arkadiusz Szczepański ruszy z ankietami na szóste osiedle Czubów – Błonie. Planuje zacząć w marcu. BACH