„Rycerze wiosny” z gminy Chełm

GÓRNIK II ŁĘCZNA – KŁOS GMINA CHEŁM 0:4 (0:1)


0:1 – Fornal (34), 0:2 – Kuśmierz (54), 0:3 – Bala (57), 0:4 – Korona (71 karny).

KŁOS: E. Poznański (85 Skuczyński) – Huk (63 Czepiel), Stepaniuk, Kowalski, P. Poznański, Flis, Korona, Król (58 Rak), Kuśmierz (74 Alikowski), Fornal, Bala.

Mecz, choć Górnik II był gospodarzem, rozegrano na boisku w Rożdżałowie. W drużynie trenera Roberta Tarnowskiego między słupkami stanął… Emil Poznański, stoper Kłosa. – Mamy problemy z bramkarzami, dopadły ich kontuzje – twierdzi R. Tarnowski. Przed tygodniem, w zwycięskim meczu z Victorią, bramki Kłosa strzegł Alan Chmiel.

Po pierwszych niemrawych 15 minutach gry z obu stron, pierwszy groźnie zaatakował Kłos. Stwarzał sytuacje bramkowe, ale przy strzałach brakowało precyzji. W końcu w 34 min. Paweł Fornal, widząc złe ustawienie bramkarza rywali, zdecydował się na płaskie uderzenie z ok. 30 metrów i posłał piłkę do siatki tuż przy prawym słupku. Golkiper rezerw Górnika nie zdążył z interwencją. Młodzi łęcznianie, bo trener Jacek Fiedeń przywiózł do Rożdżałowa samych juniorów, również mieli swoje okazje, ale Emil Poznański nie dał sobie wbić gola.

Po zmianie stron Kłos uzyskał wyraźną przewagę. Doświadczenie graczy trenera Tarnowskiego wzięło górę. W 54 min. Fornal idealnie podał do Damiana Kuśmierza, a ten ze stoickim spokojem, strzałem w długi róg podwyższył wynik. Trzy minuty później dobrą centrą popisał się Przemysław Huk. Kazimierz Bala ubiegł obrońców i bramkarza, i strzałem głową zdobył trzecią bramkę. Górnik szukał honorowego trafienia, miał swoje sytuacje, ale dobry mecz między słupkami rozgrywał Emil Poznański. W 69 min. obronił nawet rzut karny podyktowanym po niepotrzebnym faulu Jakuba Czepiela.

Bramkarz Kłosa wyczuł intencje Bartosza Fiedenia i pewnie odbił piłkę. Dwie minuty później sędzia znów podyktował jedenastkę, tyle, że tym razem dla Kłosa. W polu karnym po szybkim kontrataku był faulowany Kacper Kowalski. Z jedenastu metrów pewnie do siatki trafił niespełna 16-letni Dominik Korona, który w sobotę po raz pierwszy zagrał w wyjściowej jedenastce Kłosa i spisał się naprawdę dobrze. W 90 min. popisał się świetnym zagraniem do Fornala, nad obrońcami Górnika II, ale skrzydłowy zespołu z gminy Chełm będąc w sytuacji sam na sam z bramkarzem, starał się go przelobować, jednak nie trafił do bramki.

Kłos tym samym zakończył sezon na dziewiątym miejscu, dzięki bardzo dobrej rundzie wiosennej, w której to w 14 spotkaniach ugrał aż 30 punktów. Gdyby wziąć pod uwagę wyniki meczów rozegranych na wiosnę, Kłos w tabeli ustąpiłby tylko Hetmanowi Zamość. Podopieczni Roberta Tarnowskiego zasłużyli zatem na miano „Rycerzy Wiosny”…(r)