Sąd nad staromiejskimi tabliczkami

Tabliczki, które lublinianinowi Wojciechowi Górskiemu, kojarzą się z zaborami, zapewne pozostaną na swoim miejscu

– Tabliczki ze znakiem „N‑0„ ,które przed rokiem pojawiły się na budynkach Starego Miasta, nie nawiązują do czasów carskich – uważa działająca przy lubelskiej radzie miasta komisja skarg, wniosków i petycji. Skargę w tej sprawie złożył jeden z mieszkańców, który uważa, że „forsowany przez władze Lublina znak jest zakłócaniem naszej tożsamości”.

Chodzi o stylizowane na historyczne tabliczki z numerami nieruchomości, które pojawiły się przed rokiem na kamienicach lubelskiej starówki. Wojciech Górski, jeden z mieszkańców i pasjonat historii uważa, że widniejący na tabliczkach przed numerem posesji znak „N‑0„ pochodzi z czasów carskich i przywołuje niedobre momenty w historii Lublina (do 1915 roku miasto znajdowało się w zaborze rosyjskim, a carat w Rosji panował do 1917 roku).

Wojciech Górski złożył w tej sprawie skargę w ratuszu. – Tabliczki z literami „N‑0„ są dziedzictwem zaborów. (…) Powoływanie się władz Lublina przy forsowaniu znaku na tradycję kultury łacińskiej w Polsce jest chybione. Zarządzanie policmajstra Łodzi z 1863 roku, napisane po polsku ma napis „Nr”. Reklamy prasowe firm z końca XIX wieku, pisane po polsku miały w zapisie „Nr” i „N‑0„ – po rosyjsku – czytamy w skardze. Zdaniem Wojciecha Górskiego „forsowany przez władze Lublina znak rosyjski, jest obsesyjnym zakłócaniem naszej tożsamości”. Mieszkaniec dodaje również, że znaku „‑0 „ nie ma w polskim alfabecie, przyjętym przez Radę Języka Polskiego.

Skargą zajęła się już działająca przy radzie miasta komisja skarg, wniosków i petycji. Uznała ją ze bezzasadną i rekomenduje radnym jej odrzucenie. – Przyjęta stylistyka nawiązująca do okresu międzywojennego była propozycją osób związanych z dzielnicą Stare Miasto. Oznaczenie „No.” pochodzi od łacińskiego słowa numero. Nie ma uzasadnienia dla przyjęcia stanowiska, że ma to związki kulturowe z czasami zaborów i panowaniem carskim – przekonuje Izolda Boguta z biura prasowego ratusza. Dodaje, że wymiana tabliczek na Starym Mieście była konsultowana z mieszkańcami i przedsiębiorcami.

Sprawa zostanie poruszona na najbliższej sesji lubelskiej rady miasta – w czwartek, 17 grudnia. Prawdopodobnie skarga zostanie wtedy oficjalnie odrzucona.

Grzegorz Rekiel