Sąd nie miał wyboru

Sąd na wniosek Prokuratury Regionalnej w Lublinie zdecydował o aresztowaniu na dwa miesiące Zbigniewa Stonogi, blogera, „”sygnalisty” odpowiedzialnego za publikację akt z afery podsłuchowej. Chodzi o podejrzenie przywłaszczenia 900 tys. zł z publicznej zbiórki i prania brudnych pieniędzy. Podejrzany jest nieuchwytny. Wbrew wcześniejszemu zakazowi wyjechał za granicę.


Wcześniej nie uwzględniono wniosku o zastosowanie takiego środka zapobiegawczego. Stonoga uratował wtedy wolność wpłacają poręczenie w wysokości pół miliona zł. Miał się stawiać regularnie na policję, otrzymał też zakaz opuszczania kraju. Ale zniknął, na Facebooku poinformował, że przebywa w Norwegii. „Ziobro nie płacz… kiedyś wrócę, jak się ściemni…” – napisał z Oslo.

Jego profil na FB, pełen utarczek z obecną władzą i organami wymiaru sprawiedliwości lubi ponad 750 tysięcy osób. – Jednocześnie deklaruję wolę udziału we wszelkich czynnościach procesowych na każdym etapie postępowania w ramach pomocy prawnej w konsulacie RP w Oslo w trybie telekonferencji – dodał. LT