SAG wciąż bez konkretów

Z myślą o rozwoju SAG miasto chce wybudować prowadzące do Strefy ulice: Nadleśną (na zdjęciu) oraz przedłużenie Żwirki i Wigury. Inwestycja ma zostać zrealizowana w przyszłym roku

Radny Waldemar Białowąs jest niezadowolony ze sposobu funkcjonowania Strefy Aktywności Gospodarczej i miejskiego Biura Obsługi Inwestora, a zwłaszcza ich efektów. A dokładniej – zdaniem radnego – ich braku.


Strefa Aktywności Gospodarczej w Świdniku to blisko 120 ha gruntów nadających się pod inwestycje, położonych między lotniskiem a obwodnicą Lublina w ciągu drogi ekspresowej S12/17. Działki w strefie należą do prywatnych właścicieli, a świdnicki samorząd zajmuje się promocją SAG i jej uzbrojeniem w infrastrukturę, której oczekują potencjalni inwestorzy.

Mimo, że SAG działa już kilka lata, a ratusz wielokrotnie zapewniał, że zainteresowanie ze strony inwestorów jest duże i większość terenów jest już zarezerwowana, to jak dotąd żaden konkretny zakład w SAG nie powstał i nie stworzył żadnego miejsca pracy (w sferze deklaracja pozostaje póki co również zapowiedź firm, np. MLP Group, która zapowiedziała budowę w SAG olbrzymiego centrum magazynowo-przeładunkowego).

O to, co dzieje się w SAG i kiedy powstaną zapowiadane fabryki i biurowce, regularnie dopytuje radny Waldemar Białowąs, wytykając władzom miasta, że cały projekt jest źle realizowany. Przed kilkunastoma dniami złożył w tej sprawie kolejną interpelację, bo jak twierdzi, dodatkowo dotarły do niego niepokojące informacje od właścicieli działek wchodzących w skład strefy.

– Jaka jest perspektywa czasowa poprawy dostępności komunikacyjnej SAG i lokalizacji pierwszych firm? Jaki jest procent rezerwacji terenu i jakie to firmy? Z kim i na jakich zasadach rezerwowane są określone tereny? Czy Urząd Miasta Świdnik pośredniczy w rozmowach między właścicielami a zainteresowanymi firmami i w jakiej roli występuje? – zapytuje Waldemar Białowąs (KO).

Białowąs prosi też o podanie kosztów funkcjonowania Biura Obsługi Inwestorów Urzędu Miasta Świdnik, które zajmuje się m.in. promocją strefy i pozyskaniem do niej inwestorów. Do tego chce też wiedzieć, jakich inwestorów udało się już pozyskać przez Biuro i jaka jest ilość nowych miejsc pracy, jaką udało się stworzyć dla świdniczan dzięki jego działalności.

Z odpowiedzi burmistrza Waldemara Jaksona wynika, że miasto obecnie aktualizuje projekt budowy znajdujących się w strefie ul. Żwirki i Wigury oraz ul. Nadleśnej (od ronda na ul. Żwirki i Wigury do ul. Mełgiewskiej). Firma TOMAR-DROG na zaktualizowanie dokumentów i uzyskanie zezwolenia na realizację inwestycji drogowej ma czas do końca tego roku. Projektant ma również przygotować kosztorysy.

– Uwzględnimy środki na budowę ul. Żwirki i Wigury oraz ul. Nadleśnej w budżecie na 2020 rok oraz dodatkowo w 2020 roku będziemy ubiegać się o dofinansowanie zewnętrzne z Funduszu Dróg Samorządowych – informuje Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika.

Podkreśla także, że budowa ul. Żwirki i Wigury oraz Nadleśnej, której start jest zaplanowany na przyszły rok, jest priorytetem w perspektywie rozwoju SAG, jednak niezależnie od jej budowy firmy już teraz mogą rozpoczynać swoje inwestycje. – Lokalizacja pierwszych przedsiębiorców w strefie jest uzależniona od sprzedaży gruntów, a te nie są własnością miasta, tylko osób prywatnych, które prowadzą negocjacje z firmami zainteresowanymi ich kupieniem. Wszystko zależy od indywidualnych ustaleń stron – przypomina burmistrz.

– Z tego samego powodu urząd miasta nie jest w stanie ustalić procentu rezerwacji terenów w SAG, bo wspomniane negocjacje dotyczące zakupu gruntów odbywają się z wyłączeniem urzędu, a do tego prowadzona przez ratusz baza właścicieli gruntów w SAG jest niepełna, bo nie każdy z właścicieli odpowiedział na pismo i dołączył do bazy właścicieli zainteresowanych potencjalną sprzedażą działek. Biuro nie jest upoważnione również przez zgłaszające się firmy do przekazywania danych na ich temat, bo mogłoby to grozić stosowaniem nieuczciwych praktyk przez konkurencyjne przedsiębiorstwa, choć niektóre firmy np. MLP Group, same informują o planowanych inwestycjach – dodaje.

Z odpowiedzi można dowiedzieć się też, że magistrat prowadzi bazę właścicieli działek w SAG zainteresowanych potencjalną sprzedażą gruntów. Waściciele działek zostali poinformowani o tym fakcie drogą korespondencyjną i każdy mógł i może zgłosić się do Biura Obsługi Inwestora w celu dołączenia do bazy, a w przypadku pojawienia się zainteresowanego inwestora BOI pośredniczy w jego skontaktowaniu ze znajdującymi się w bazie właścicielami zainteresowanymi sprzedażą swoich gruntów. W samych negocjacjach urząd jednak nie uczestniczy.

W odpowiedzi burmistrz wyjaśnia również, czym jeszcze, poza SAG, zajmuje się Biuro Obsługi Inwestora, mianowicie: prowadzeniem spraw związanych z obsługą inwestora krajowego i zagranicznego; gromadzeniem i przetwarzaniem informacji o stanie miasta, wspieraniem rozwoju przedsiębiorczości; wyznaczaniem kierunków i narzędzi marketingu; promocją i marketingiem gospodarczym miasta; opracowywaniem i aktualizacją strategii rozwoju Gminy Miejskiej Świdnik; koordynacją programu lojalnościowego „Mieszkam w Świdniku – Kupuję w Świdniku; koordynacją procesów konsultacji społecznych i budżetu obywatelskiego.

– Samo określenie kosztów funkcjonowania BOI jest jednak niemożliwe ze względu na złożoność różnych działań całego wydziału – stwierdza Jakson.

Choć odpowiedź jest obszerna, Białowąs uważa ją za wymijającą.

– Uważam, że miasto, tworząc Strefę, powinno zdecydowanie bardziej angażować się w jej rozwój poprzez np. aktywne poszukiwanie inwestorów, a także jak najszybsze skomunikowanie i uzbrojenie strefy. Uważam również, że przedstawiciele miasta powinni uczestniczyć w spotkaniach właścicieli działek i przedstawicieli biznesu i pracować nad rozszerzeniem bazy właścicieli, bo mam wrażenie, że część z nich wciąż nawet nie wie, że ich działka leży na terenie Strefy i że taka baza istnieje. Póki, co aktywność BOI sprowadza się do zajęcia się potencjalnymi inwestorami czy właścicielami, którzy sami się do niego zgłoszą – komentuje radny Białowąs.

Zdaniem radnego wzorem dla SAG powinna być Lubelska Strefa Ekonomiczna, która w jego opinii zdecydowanie lepiej funkcjonuje i jest zdecydowanie bardziej otwarta na współpracę (tam jednak działki stanowią własność miasta – przyp. aut.).

– To ogrom pracy, ale jednocześnie widać, że Lublin bardziej zabiega o inwestorów i mają oni w tamtejszym samorządzie większe oparcie. Lubelski ratusz np. organizuje cykliczne spotkania przedsiębiorców, podczas których omawiane są nowe pomysły, problemy itp. Lubelska strefa ma tak dużo chętnych inwestorów, że gdyby udało się usprawnić pracę świdnickiej, to wówczas być może inwestorzy, którzy nie znajdą miejsca w lubelskiej, mogliby swój biznes prowadzić w świdnickiej, tym bardziej, że deklaruje ona współpracę ze strefą świdnicką – twierdzi W. Białowąs. JN