Sam słupek to za mało

Świdniczanie narzekają na brak wiat i bałagan na przystankach autobusowych na al. Jana Pawła II i al. Lotników Polskich. W staraniach o ich postawienie i zrobienie w tym miejscu porządku wspierają ich radni powiatowej opozycji. Skierowali w tej sprawie interpelację do starostwa, ale prawdopodobnie nic nie wskórają.


– Z prośbą o ustawienie wiat na przystanku przy al. Jana Pawła II nieopodal ronda i na al. Lotników Polskich, pod którymi można schronić się przed deszczem, zwrócili się do mnie starsi mieszkańcy Świdnika, którzy korzystają z komunikacji miejskiej, by dostać się na świdnicki targ, do przychodni czy szpitala – mówi radna Elżbieta Migut (KO).

W wystąpieniu, skierowanym pod koniec stycznia do starosty, radni pytali, czy powiat zamierza postawić wiaty, jaki byłby tego koszt i czy może rozmawiano z miastem, by problem rozwiązać wspólnymi siłami, podobnie jak kwestię utrzymania porządku na przystankach, bo pasażerowie skarżą się również na panujący w tych miejscach bałagan.

Oficjalnej odpowiedzi jeszcze nie ma (starosta ma na to 14 dni – przyp. aut), ale jak się dowiedzieliśmy, w starostwie w sprawie wiaty samorząd powiatowy nie będzie w stanie pomóc, bo na terenie miasta stawianie wiat przystankowych należy do zadań ratusza.

– Wcześniej nie trafiały do nas żadne wnioski od radnych czy mieszkańców w tej sprawie, więc nie było powodów, by prowadzić w tej kwestii jakieś rozmowy z burmistrzem – mówi Bartłomiej Pejo, wicestarosta powiatu świdnickiego. – Teraz poinformujemy miasto o uwagach, jakie zgłosili nam radni i jeśli będą poparte sygnałami od mieszkańców, burmistrz na pewno odniesie się do nich pozytywnie.

W sprawie postawienia wiat powiatowi radni Koalicji Obywatelskiej mogą liczyć na wsparcie swoich kolegów z rady miasta.

– Jeśli odpowiedź zarządu powiatu na tę interpelację faktycznie będzie negatywna, jako miejscy radni KO wystąpimy w takim samym wnioskiem do burmistrza – zapowiada radny Waldemar Białowąs. JN