Samowolki w gabinecie dyrektora

Mariola Szynal, która zastępuje Martę Klasurę w obowiązkach dyrektora II LO na czas jej zawieszenia, pozbyła się byłej dyrektor ze szkoły. Mimo że komisja dyscyplinarna dla nauczycieli uchyliła decyzję o zawieszeniu Klasury jako nauczyciela, podając wprost, że będąca w jej zastępstwie nie ma takich kompetencji.

Marta Klasura nabawiła się problemów, bo popełniła jeden błąd – nie postarała się o potwierdzenie ze szpitala, że chłopiec z aplazją szpiku kostnego, któremu II Liceum Ogólnokształcące w Chełmie miało zapewnić indywidualny tok nauczania, jest izolowany i nie może przyjmować odwiedzających go nauczycieli. (Tuż po rozpoczęciu roku szkolnego 2016/2017 uczeń trafił do Kliniki Hematologii, Onkologii i Transplantologii Dziecięcej w Lublinie.

Miał zaledwie piętnaście procent zdrowego szpiku, a każdy wirus był dla niego śmiertelny, dlatego odwiedzać go mogli wyłącznie rodzice i lekarz prowadząca. Po długiej walce z chorobą nastolatek zmarł.) Sprawa trafiła do rzecznika dyscyplinarnego dla nauczycieli przy wojewodzie lubelskim, a ten skierował wniosek do komisji dyscyplinarnej o ukaranie dyrektor II LO w Chełmie.

Komisja zadecydowała o naganie z 3-letnim wpisem do akt. Klasura odwołała się, a postępowanie utknęło. W odpowiedzi na wymierzoną karę ustępująca już prezydent Agata Fisz zawiesiła Klasurę w obowiązkach dyrektora (jednocześnie nie zawieszając jej w obowiązkach nauczyciela szkoły). Klasura przeniosła się zatem do pokoju nauczycielskiego, a jej fotel na czas zawieszenia objęła zwolniona przez nią przed dwoma laty nauczycielka – Mariola Szynal (nikt inny nie kwapił się, by zająć miejsce zawieszonej dyrektor).

Najwyraźniej dawne urazy nie minęły, bo w październiku Szynal wręczyła Klasurze decyzję o jej zawieszeniu również w pełnieniu obowiązków nauczyciela. Klasura straciła połowę pensji, dodatki i musiała opuścić mury szkoły, a zastępująca ją Szynal tłumaczyła swoją decyzję sugestią ze strony kuratorium oświaty (po wrześniowej kontroli wizytatorzy zalecili odsunięcie nauczycielki w trybie niezwłocznym).

Klasura odwołała się do komisji dyscyplinarnej dla nauczycieli, a ta uchyliła decyzję Szynal, podkreślając, że osoba zastępująca dyrektora szkoły nie ma kompetencji, aby zawiesić w pełnieniu obowiązków nauczyciela pełniącego funkcję dyrektora. Taką decyzję może podjąć wyłącznie organ prowadzący szkołę. A taka nigdy nie zapadła, dlatego po uprawomocnieniu się decyzji komisji Klasura wróciła do pracy.

Tyle że zastępująca ją Szynal nie zamierza odpuścić. Nie mając podstawy prawnej i postanowienia, prezydent wręczyła Klasurze kolejną decyzję o odsunięciu od obowiązków dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych oraz… wypłacie zabranej części wynagrodzenia w trybie niezwłocznym. Marta Klasura zapowiada, że o swoje prawa zawalczy w sądzie. (pc)