Sąsiedzi nie tacy źli

Po rozmowach i mediacjach wiceburmistrza Wspólnota Mieszkaniowa z ul. Kopernika 16 zmieniła zdanie. Jest gotowa zgodzić się na wybudowanie przez ich niepełnosprawną sąsiadkę zadaszenia nad podjazdem dla wózka inwalidzkiego prowadzącym do jej mieszkania. Jeszcze niedawno była temu przeciwka.


O problemie znanej świdnickiej poetki Joanny Pąk informowaliśmy na początku marca. Kobieta od dziecka cierpi na porażenie mózgowe i porusza się na wózka. Do jej mieszkania na parterze bloku przy ul. Kopernika 16, które zajmuje z opiekującą się nią matką, może dostać się tylko dzięki prowadzącemu na balkon podjazdowi. W ubiegłym roku doszło na nim do przykrego wypadku – na wychodzącą na podjazd matkę poetki zranił spadający z dachu bloku śnieżny nawis.

Po tym zdarzeniu Joanna Pąk wystąpiła do będącego administratorem wspólnoty Przedsiębiorstwa Komunalnego Pegimek z prośbą o zbudowanie zadaszenia nad podjazdem, który zapobiegłby takim wypadkom w przyszłości. Pegimek odpowiedział, że jako administrator nie może sfinansować takiej inwestycji, poza tym do zamontowania zadaszenia jest w pierwszej kolejności potrzebna zgoda pozostałych mieszkańców wspólnoty.

W tej sprawie 1 marca br. odbyło się zebranie wspólnoty. Frekwencja była niewielka, ale obecni na nim mieszkańcy i tak nie byli zachwyceni propozycją pani Joanny. Podnosili, że już istniejący podjazd został wykonany bez ich zgody, a postawienie zadaszenia dodatkowo popsuje wygląd bloku. Nie bardzo chciano wysłuchać samej zainteresowanej.

Ktoś zażądał, by najpierw przedstawiła ona gotowy projekt techniczny takiego zadaszenia. Rozgoryczona pani Joanna i jej matka nie potrafiły zrozumieć, skąd bierze się brak sąsiedzkiej empatii. Martwiły się, że jeśli nawet zlecą wykonanie projektu, to nie będzie je stać na sfinansowanie samej budowy, poza tym może on nie spodobać się sąsiadom, a wtedy pieniądze okażą się wyrzuconymi w błoto.

Pomógł medialny szum

O sprawie szybko zrobiło się głośno. Na wieść o problemie, z jakim zmaga się niepełnosprawna świdniczanka, radny miejski Waldemar Białowąs (KO) złożył interpelację do burmistrza Waldemara Jaksona, z pytaniem czy zasłużona dla świdnickiej kultury poetka może liczyć na wsparcie ratusza w sfinansowaniu zadaszenia i przekonaniu sąsiadów pani Joanny, by wyrazili zgodę na jego budowę. Zaapelował, by ratusz podjął się mediacji w sprawie. Do roli mediatora zgłosił się wiceburmistrz ds. inwestycji i rozwoju, Marcin Dmowski.

W piątek 5 kwietnia odbyło się spotkanie z udziałem Joanny Pąk, wiceburmistrza Dmowskiego, radnego Białowąsa, przedstawicielami wspólnoty Kopernika 16 i przedsiębiorstwa Pegimek. Wszyscy, w tym zarząd wspólnoty, zadeklarowali chęć pomocy niepełnosprawnej świdniczance.

– Po pierwsze zostałam cierpliwie wysłuchana, na co nie miałam szans na poprzednim spotkaniu wspólnoty. Do tego spotkanie przyniosło pozytywny dla mnie skutek i jest szansa na budowę daszku, o który wnioskujemy – mówi Joanna Pąk.

– Ustaliliśmy, że pani Joanna złoży wniosek do wspólnoty o zgodę na budowę z dołączonym gotowym projektem zadaszenia. Jeśli uzyska zgodę, to co prawda miasto nie może sfinansować takiego przedsięwzięcia, ale może poszukać sponsorów. Gdy dokumentacja będzie już gotowa, podejmiemy kroki w tym kierunku – zapewnia wiceburmistrz Marcin Dmowski.

– Nie martwimy się już o sprawy formalne czy środki, bo te pewnie uda się znaleźć, tylko kwestię oficjalnej zgody wspólnoty na budowę dachu. Po spotkaniu widzimy, że jest duża wola współpracy, ale przez te wcześniejsze wszystkie niemiłe komentarze emocje były ogromne. Trzeba pomóc pani Joannie i wykazać się przy tym empatią ze względu na jej chorobę i po spotkaniu jestem przekonany, że to się uda – uważa radny Waldemar Białowąs.

PK Pegimek podkreśla, że wspólnota w przypadku wyrażenia zgody na budowę zadaszenia nie będzie musiała składać się na jej sfinansowanie. – Najważniejsze, by wspólnota zaakceptowała przedstawiony przez panią Pąk projekt konstrukcji. Jeśli będzie zgoda, jestem przekonany, że znajdą się pieniądze na jej sfinansowanie – uważa Jerzy Irsak, wiceprezes PK Pegimek.

Projekt ma być gotowy już w tym tygodniu. Koszt samej budowy zadaszenia nad podjazdem nie powinien być większy niż 2500 zł. JN