Schronisko dostało trzy dodatkowe miesiące

Na adopcję w Krzesimowie czeka m.in. Kamila. Ok. 11-letnia, bardzo spokojna, niehałaśliwa, suczka

Nadleśnictwo Świdnik przedłużyło Świdnickiemu Stowarzyszeniu Opieki nad Zwierzętami do września br. umowę dzierżawy terenu w Krzesimowie, na którym funkcjonuje schronisko dla psów. Animalsi są wdzięczni, bo wierzą, że do tego czasu znajdą nowe domy dla wszystkich zwierzaków, które wciąż przebywają w placówce.


Schronisko dla psów w Krzesimowie miało zostać zlikwidowane do końca czerwca br. Tego dnia upływał, przesuwany już wcześniej dwukrotnie, termin wypowiedzenia umowy dzierżawy nieruchomości. Do tego czasu animalsi mieli nie tylko zabrać stąd zwierzęta, ale również rozebrać wszystkie postawione na niej budowle i konstrukcje. Argumenty, że epidemia koronawirusa nie tylko utrudnia adopcję psów, ale również prowadzenie prac rozbiórkowych, znalazły zrozumie u leśników, którzy zgodzili się, by schronisko funkcjonowało do września.

– Myślę, że przez te trzy, dodatkowe miesiące wszystkie psiaki znajdą nowe domy, a my zdążymy rozebrać schronisko. Prace rozbiórkowe trwały od dawna i pomagał nam pan, który dysponował ciężkim sprzętem, więc łatwiej było np. wywieźć gruz. Niestety z powodu pandemii trzeba było wstrzymać prace, ale może niedługo je wznowimy, bo niedawno zgłosił się do nas miłośnik zwierząt, który zgodził się pomóc w usuwaniu betonowych utwardzeń za darmo – mówi Maria Ferens ze Świdnickiego Stowarzyszenia Opieki nad Zwierzętami.

Szefowa schroniska podkreśla, że gdyby nie epidemia, zapewne dziś pozostałyby w nim tylko trzy psiaki, ale już umówione na 16 i 23 marca adopcje nie doszły do skutku w związku z wprowadzonym przez rząd nakazem izolacji i zakazem przemieszczania się.

Obecnie w schronisku jest 16 psów, ale w najbliższym czasie 9 z nich ma trafić do nowych domów. – Wierzymy, że te dodatkowe trzy miesiące, jakie dostaliśmy od nadleśnictwa pozwolą nam znaleźć chętnych do adopcji pozostałych 7 psiaków. Jeśli się to nie uda zwierzaki trafią najprawdopodobniej do domów tymczasowych. – mówi M. Ferens. – Nasze schronisko działało od 2002 roku i przewinęło się przez nie bardzo dużo psiaków. Bywały różne sytuacje, ciągle borykaliśmy się i wciąż borykamy z różnymi problemami, w tym finansowymi, ale było warto, bo uratowanie i wyleczenie każdego pieska czy znalezienie dla niego domu daje olbrzymią satysfakcję.

Pani Maria ma nadzieję, że mimo zakończenia działalności schroniska znajdą się wolontariusze chcący działać w Stowarzyszeniu i zajmować się ratowaniem zwierząt.

Pomóc może każdy

Każdy, kto chce, przekazać darowiznę na rzecz schroniska, może ją wpłacić na konto numer 32 1240 5497 1111 0000 5006 4065, wpisując w tytule przelewu „Pomoc dla Schroniska w Krzesimowie”. Może też uczestniczyć w zbiórce internetowej na stronie www.pomagam.pl.

W sprawie wsparcia i adopcji ze schroniskiem można skontaktować się pod numerem telefonu 691 522 924 oraz przez e-mail adopcje@krzesimow-schronisko.pl. Dodatkowo na profilu Facebook „Schronisko w Krzesimowie – w likwidacji” publikowane są zdjęcia i informacje o czworonogach, które szukają domu. JN