Schronisko w finansowych tarapatach

Piątkowy koncert charytatywny był kolejnym wydarzeniem, na którym zbierano pieniądze dla Schroniska w Krzesimowie. Przedstawiciele placówki, która w tej chwili jest w fazie wygaszania, nie kryją że mają poważne problemy finansowe.
„Nie kupuj – adoptuj” – takie było hasło piątkowego koncertu charytatywnego zorganizowanego dla Schroniska w Krzesimowie. Podczas wydarzenia oczywiście nie zabrakło psów, które czekają na swoich nowych właścicieli. Na scenie MOK wystąpili młodzi artyści ze Spółdzielczego Domu Kultury. Publiczność mogła zobaczyć występy zarówno taneczne jak i wokalne. W ramach koncertu odbyła się również aukcja prac plastycznych i konkurs z wiedzy o psach. „Wejściówką” na wydarzenie była karma dla podopiecznych schroniska.
Chętnych do pomocy bezdomnym zwierzętom nie brakowało. Przedstawiciele schroniska są wdzięczni wolontariuszom i wszystkim, którzy wzięli udział w wydarzeniu. Nie ukrywają, że placówka wpadła w tarapaty.
– Jesteśmy w tragicznej sytuacji finansowej. Na 395 psów mamy miesięcznie nieco ponad 22 tys. zł – mówi Maria Gulanowska, inspektor Świdnickiego Stowarzyszenia Opieki nad Zwierzętami, prowadzącego schronisko. – Nie mamy pieniędzy na leczenie kolejnych psów, obawiamy się że może zabraknąć nawet na jedzenie.
Przedstawiciele schroniska w ostatnim miesiącu mieli również problemy z opłaceniem rachunków za prąd.

– Prosiliśmy o rozłożenie tych należności na raty. Obawiamy się, że przy następnej fakturze znowu będziemy składali podobny wniosek – mówi Maria Gulanowska.
Problemy biorą się stąd, że nie wszystkie gminy płacą za utrzymanie w schronisku czworonogów odłowionych na ich terenie. Przedstawiciele placówki rozważają w tej chwili wystąpienie do sądu przeciw tym samorządom.
– Część gmin miało umowy jednorazowe na odłowienie psów. Za zabranie zwierząt z ich terenu zapłacili, ale nie poczuwają się do dalszego ich utrzymywania w schronisku – wyjaśnia Maria Gulanowska. – Jedną z gmin, od których próbujemy odzyskać pieniądze są Trawniki. Mamy również ok. 50 psów , które nie są przypisane do żadnej z gmin. „Odziedziczyliśmy” je po Animalsie, który wcześniej prowadził schronisko.
W tej chwili Schronisko w Krzesimowie jest już w trakcie wygaszania. Swoją działalność ostatecznie zakończy w 2018 roku. Przedstawiciele placówki próbują do tego czasu znaleźć domy dla jak największej ilości czworonogów. (kal)