Ścieki w Uherce?

– Ktoś wlewa ścieki do Uherki. To grozi katastrofą ekologiczną! – alarmują mieszkańcy Żółtaniec.

– W głowie się nie mieści, że ktoś może posunąć się do takiego wykroczenia, żeby tylko zaoszczędzić parę złotych – mówi nasz Czytelnik. – Nie pierwszy raz wylewane są wężem ścieki do Uherki, na wysokości Weremowic. Czuć smród. Ludzie czują się bezkarni, ale przecież tak nie wolno. To grozi katastrofą ekologiczną.

Beata Grzywna z chełmskiej delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Lublinie mówi, że oficjalnie nikt zgłoszenia w tej sprawie nie złożył.

– Nie otrzymaliśmy takiego zgłoszenia, nawet anonimowego, a wtedy moglibyśmy podjąć działania, interweniować – mówi B. Grzywna. – Gdyby udało się to udowodnić, przyłapać sprawcę na gorącym uczynku, moglibyśmy ukarać go mandatem w wysokości do pięciuset złotych.

Pracownicy chełmskiej delegatury WIOŚ mówią, że w uzasadnionych przypadkach przekazują też „z urzędu” sprawy do właściwych wójtów. Chodzi np. o sytuacje, gdy ktoś komuś wywozi nieczystości na pole, bo i to się zdarza. Lucjan Piotrowski, zastępca wójta gminy Chełm, mówi, że o wylewaniu wężem szamba do Uherki nie słyszał.

– Jest to absolutnie niedozwolone, rzeki nie są od przyjmowania ścieków – mówi wicewójt Piotrowski. – Z posesji, na których nie ma kanalizacji, szambo jest odbierane beczkowozami. Są firmy, które takim odbiorem się zajmują i mieszkańcy korzystają z ich usług.  (mo)