Sędzię skazać niełatwo

Bezterminowo Sąd Rejonowy w Krasnymstawie odroczył termin kolejnej rozprawy przeciwko Annie C. Sędzia, oskarżona o fałszowanie dokumentów i nakłanianie do tego protokolanta sądowego, chce, by biegli potwierdzili jej niepoczytalność i tym samym przyczynili się do nadzwyczajnego złagodzenia kary lub umorzenia postępowania.

O Annie C. pisaliśmy nieraz. Pochodząca z Włodawy sędzia po raz pierwszy nabawiła się problemów w 2014 roku, gdy pracowała w tamtejszym sądzie rejonowym. Śledczy zarzucili jej popełnienie dwóch czynów – poświadczenie nieprawdy w protokole z rozprawy karnej, co do okoliczności mającej znaczenie prawne (w treści protokołu sędzia wpisała, że na rozprawie, w obecności obu stron, zostało ogłoszone postanowienie o umorzeniu postępowania oraz pouczyła strony o terminie i sposobie zaskarżenia tego orzeczenia.

W rzeczywistości nic takiego nie miało miejsca. Sędzia tym samym pozbawiła oskarżyciela publicznego i oskarżyciela posiłkowego możliwości zaskarżenia postanowienia o umorzeniu) i nakłonienie protokolanta sądowego do poświadczenia nieprawdy w tym samym protokole z rozprawy karnej. Sąd pierwszej instancji uchylił C. immunitet, ale sędzia odwołała się, sprawa trafiła do ponownego rozpatrzenia, a kobieta została przeniesiona do pracy w Sądzie Rejonowym w Chełmie. Okazało się, że Anna C. znów dopuściła się fałszerstwa.

Jako funkcjonariusz publiczny, czyli sędzia Sądu Rejonowego w Chełmie, w protokole rozprawy karnej z 26 lutego 2016 roku poświadczyła nieprawdę (10 marca 2016 roku w treści protokołu wpisała wzmiankę o ogłoszeniu postanowienia o umorzeniu postępowania w obecności stron postępowania, oskarżyciela publicznego oraz pokrzywdzonej działającej w charakterze oskarżyciela posiłkowego, oraz o pouczeniu stron o terminie i sposobie zaskarżenia tego orzeczenia.

W rzeczywistości decyzja ta nie została ogłoszona na rozprawie). W ten sposób sędzia pozbawiła strony możliwości zaskarżenia postanowienia o umorzeniu postępowania, czym działała na szkodę interesu publicznego. Prokurator zarzucił jej też nakłonienie pracownika Sądu Rejonowego w Chełmie – protokolanta sądowego Annę Sz. uprawnioną do sporządzenia protokołu rozprawy – do poświadczenia nieprawdy w protokole z tej samej rozprawy.

Gdy zaczęły się ważyć losy C., a kwestią usunięcia jej z urzędu sędziego zajął się Sąd Najwyższy, Anna C. zaczęła mieć problemy także w życiu prywatnym. Najpierw sukcesywnie zatruwała życie sąsiadom (rzucała jajkami w ściany, mazała drzwi keczupem, etc.), aż wreszcie któregoś dnia, po pogryzieniu ojca i rodzinnej awanturze, zabarykadowała się w mieszkaniu. Strażacy weszli przez balkon, a pogotowie przewiozło sędzię na oddział psychiatryczny.

Tymczasem przed Sądem Rejonowym w Krasnymstawie ruszył proces w sprawie karnej przeciwko C. 29 października odbyła się pierwsza rozprawa, na której kobieta przedstawiła dokumenty na to, że dwa miesiące przebywała na oddziale i była leczona psychiatrycznie. Wszystko po to, by powołani do sprawy biegli jeszcze raz zbadali jej stan zdrowia i poczytalność.

– Sąd postanowił na wniosek oskarżonej dopuścić dowód z opinii uzupełniającej biegłych lekarzy psychiatrów. Rozprawa została odroczona bez terminu – informuje sędzia Joanna Smyk, prezes SR w Krasnymstawie.

Jeśli biegli uznają niepoczytalność oskarżonej sędzi, ta uniknie więzienia. (pc)