Sejmikowanie zamienił na posłowanie

Leszek Kowalczyk zastąpi w poselskich ławach Jerzego Bieleckiego

Leszek Kowalczyk, radny PiS Sejmiku Województwa Lubelskiego, objął poselski mandat, którego zrzekł się Jerzy Bielecki. Co prawda pierwszeństwo miał Lech Sprawka, wojewoda lubelski, ale powrotem w poselskie ławy nie był zainteresowany. Z okazji skorzystał Leszek Kowalczyk, prywatnie brat wicepremiera i ministra rolnictwa, Henryka Kowalczyka.

Poseł PiS z okręgu lubelskiego, Jerzy Bielecki zrzekł się mandatu pod koniec listopada. Powodów nie podał, ale jak spekulują media, postanowił posłowanie zamienić na zdecydowanie lepiej płatną pracę w jednej z państwowych spółek. Jego miejsce na Wiejskiej, zgodnie z ordynacją, powinien zająć kandydat z listy PiS, który w wyborach do sejmu w naszym okręgu uzyskał najwyższy wynik, ale nie zdobył mandatu. Jest nim Lech Sprawka (w wyborach zdobył 7103 głosy), który od 2019 r. pełni funkcję wojewody lubelskiego. W ubiegłym tygodniu wojewoda jednak oficjalnie poinformował, że zrzeka się z przysługującego mu pierwszeństwa do objęcia mandatu posła (na Wiejskiej zasiadał już przez trzy kadencje – przyp. aut). Uzasadnił to obecną skomplikowaną sytuacją związaną z wojną w Ukrainie, na granicy polsko-białoruskiej, trwającą realizację wielu przedsięwzięć na rzecz mieszkańców regionu związanych z łagodzeniem skutków inflacji i zaburzeń gospodarczych wywołanych m.in. wojną rosyjsko-ukraińską i pandemią COVID-19.

– Nie jestem, tak jak każdy z nas, niezastąpiony, ale to nie jest dobry moment na wszczynanie procedury powołania nowego wojewody i procesu wdrażania do wspomnianych zadań od strony merytorycznej i organizacyjnej. Dlatego w poczuciu odpowiedzialności wobec mieszkańców województwa lubelskiego, ale również Prezesa Rady Ministrów i całego rządu, których reprezentuję, podjąłem decyzję o pozostaniu na stanowisku wojewody lubelskiego i nieobejmowaniu mandatu posła – obwieścił Lech Sprawka, na zwołanej konferencji prasowej.

W tej sytuacji drugim w kolejce z listy do objęcia mandatu posła po Bieleckim był Leszek Kowalczyk, radny sejmiku województwa lubelskiego, który w wyborach parlamentarnych w 2019 roku zdobył w naszym okręgu 6020 głosów (następna pod względem zdobytego poparcia na liście była Teresa Bogacka, kanclerz WSEI w Lublinie, która zyskała 5777 głosów – przyp. aut.) W ubiegłym tygodniu Leszek Kowalczyk, na co dzień prowadzący firmę w Rykach, oficjalnie potwierdził, że zdecydował się przyjąć poselski mandat i 30 listopada złożył poselskie ślubowanie. Debiutuje jako poseł, ale ma szansę zostać na Wiejskiej nie tylko przez najbliższy rok, ale również po przyszłorocznych wyborach parlamentarnych. Prywatnie jest bowiem bratem wicepremiera i ministra rolnictwa Henryka Kowalczyka, mającego dobre notowania u samego prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego. Bardzo prawdopodobne jest więc, że L. Kowalczyk w najbliższych wyborach do sejmu dostanie „biorące” miejsce na liście.

W Sejmiku Województwa Lubelskiego Kowalczyka prawdopodobnie zastąpi Agnieszka Kaczyńska. Kandydatka PiS z powiatu lubartowskiego w wyborach do sejmiku w 2018 roku uzyskała 9062 głosów.

RED