Sezon na ekshumacje

Mieszkańcy powiatu chełmskiego coraz częściej decydują się na przenoszenie szczątków zmarłych bliskich. W tym roku sanepid wydał około 50 pozwoleń na ekshumację. Czas na otwieranie grobów właśnie się rozpoczął.

Sposób i procedury związane z wydobyciem ciał szczegółowo określają przepisy. Postanowienie o ekshumacji może wydać prokurator, jeśli ma zastrzeżenia, co do przyczyny zgonu zmarłego. W tym przypadku zgoda rodziny ani sanepidu nie jest konieczna. Najczęściej ekshumacje przeprowadzane są na wniosek bliskich zmarłego. Pozwolenia wydaje sanepid. O zamierzonej ekshumacji zawiadamia się pisemnie także zarząd cmentarza.
– Zgodę na ekshumację i przeniesienie zwłok wydajemy na wniosek rodziny uprawnionej do pochówku – informuje Marek Grzegorz z Sekcji Higieny Komunalnej Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Chełmie. – Prośba ta musi zostać umotywowana. Następnie rozpatrujemy wniosek. Jeśli decyzja jest pozytywna, a nie przypominam sobie, żeby na terenie naszego działania zdarzyła się odmowa, rodzina musi nas zawiadomić o terminie ekshumacji z trzydniowym wyprzedzeniem. Sprawujemy nadzór nad ekshumacją.

Wydobycia ciał z grobów dokonują wyspecjalizowane osoby, w praktyce – pracownicy firm pogrzebowych, grabarze. Czas na ekshumacje właśnie się rozpoczął. Zgodnie z przepisami ekshumacji dokonuje się od 16 października do 15 kwietnia. Chodzi o względy epidemiologiczne. Grobu nie powinno się otwierać, gdy jest upał, ani też, gdy jest duży mróz, bo wtedy trudniej wykopać zamarzniętą ziemię. Przepisy mówią też, że ekshumacji dokonuje się we wczesnych godzinach porannych. Przenoszenie szczątków zmarłych jest w powiecie chełmskim coraz bardziej powszechne. W ostatnim roku chełmski sanepid wydał około pięćdziesiąt pozwoleń na ekshumację.
– Rodziny proszą o zgodę na otwarcie grobów i przeniesienie ciał ich bliskich najczęściej z powodu swojej przeprowadzki na przykład do innego miasta – mówi Marek Grzegorz. – Chodzi o to, aby mieć grób najbliższych niedaleko miejsca swojego zamieszkania. Inne powody to pogłębienie grobu albo przenoszenie szczątków bliskiej osoby do rodzinnego grobowca. Bywa, że szczątki takie przenoszone są w obrębie jednego cmentarza, bo rodzinie łatwiej zadbać o jeden grób niż o trzy. Nie zdarzyło się, przynajmniej w ostatnich latach, aby rodzina prosiła o przewiezienie szczątków bliskiej osoby za granicę, najczęściej odbywa się to w obrębie naszego kraju.
Zdarza się, że rodzina uczestniczy w ekshumacji, ale zazwyczaj jest to dla niej zbyt duże przeżycie. Pracownicy sanepidu, którzy uczestniczą w otwarciu grobów przyznają, że są przypadki, gdy ekshumacja dokonywana jest po wielu latach od pogrzebu, kiedy trumna uległa już zniszczeniu. W takich sytuacjach szczątki trzeba przenieść do drugiej trumny. To byłoby zbyt dużą traumą dla rodziny zmarłego. Łatwiej jest, gdy trumna nie jest jeszcze zniszczona – nie jest otwierana. Dotyczy to przypadków, gdy nie chodzi o oględziny lekarsko-sądowe. (mo)