Sezon na pestycydy

Na próbie przemytu pestycydów wpadł 62-letni obywatel Ukrainy. W ciężarówce, którą kierował, celnicy znaleźli 50 litrów różnych substancji, w tym stosowanych w sadownictwie do zwalczania owadów.
– Środki ochrony roślin spakowane były do kartonowej paczki, w której poza butelkami z chemikaliami było też kilkadziesiąt etykiet popularnego insektycydu. Poproszony o wyjaśnienia mężczyzna przyznał, że przesyłkę przewoził do Niemiec na prośbę znajomego i nie wiedział, co jest w środku – informuje mł. asp. Marcin Czajka z Izby Celnej w Białej Podlaskiej.
Koleżeńska przysługa kosztowała mężczyznę 850 zł. Tyle musiał wpłacić na poczet grożącej mu grzywny.
Kilka dni później w Dorohusku na próbie przemytu pestycydów wpadł inny kierowca ciężarówki. Pod silnikiem auta na ukraińskich numerach rejestracyjnych celnicy z komórki zwalczania przestępczości znaleźli ponad 40 kg i 26 l środków z grupy insektycydów, akarycydów i herbicydów. Okazało się, że za kurs z towarem do Polski obiecano 44-latkowi 100 dolarów. Zamiast zyskać, Ukrainiec stracił. Mężczyzna usłyszał zarzut popełnienia wykroczenia skarbowego, a na poczet grożącej mu kary grzywny celnicy zajęli 1,5 tys. zł. 44-latkowi może też grozić odpowiedzialność za złamanie przepisów dotyczących własności przemysłowej. (pc)