Sidła na kłusowników

Nadleśnictwo Chełm prowadzi akcję „Wnyk”. Chodzi o zwalczanie kłusownictwa.

Pracownicy Lasów Państwowych co pewien czas znajdują w lasach wnyki, wykonane najczęściej z metalowych linek lub drutów. Ostatnio przykładów tego typu było zatrzęsienie. Wobec tego Nadleśnictwo Chełm rozpoczęło akcję „Wnyk”. Prowadzone działania mają na celu zwalczanie kłusownictwa, a zwłaszcza tzw. wnykarstwa.
– Mimo określonej ustawą odpowiedzialności karnej, kłusownictwo ciągle stanowi problem, a zwalczanie i wykrywanie sprawców jest bardzo trudne – mówi Mateusz Kliszcz z Nadleśnictwa Chełm. – Kłusownicy to osoby starannie przygotowane do swojego procederu, znające teren i przygotowani na różne ewentualności. Można zastanawiać się, czym się kierują, decydując się na takie brutalne działania wobec dziko żyjących zwierząt.

Okazuje się, że nie zawsze celem jest zdobywanie pożywienia, chociaż to najczęstsza przyczyna. Zdarzają się przypadki, gdy kłusownik ma na celu zdobycie trofeów, bądź kieruje się chęcią przeżywania emocji, które towarzyszą takim działaniom. Uśmiercanie zwierząt we wnykach jest niehumanitarne i okrutne, zwierzęta umierają w cierpieniu i głodzie. Kolejnym zagrożeniem dla danej populacji zwierząt może być podejmowanie działań kłusowniczych w okresie rozrodu lub wychowu młodych osobników. Na szczęście takie nieetyczne sytuacje nie mają przyzwolenia społecznego, dzięki temu jest coraz mniej osób uprawiających kłusownictwo. W ramach akcji „Wnyk” obserwowane są miejsca, w których odbywają się naturalne wędrówki zwierząt poszukujących pożywienia, a więc tam gdzie kłusownicy najczęściej zastawiają różnego rodzaju sidła. W zwalczaniu pomagają urządzenia leśnego monitoringu, dzięki którym udało się stwierdzić akt działań kłusowniczych. Liczymy na to, że świadomość odpowiedzialności karnej oraz względy moralne przyczynią się do zmniejszenia liczby przypadków kłusownictwa. (mo)