„Siemanko skurczybyki!” – tak Wojtek Nowosielski rozpoczyna swoje filmiki w mediach społecznościowych. Teraz ten charakterystyczny zwrot mogą usłyszeć także widzowie telewizji. Pochodzący z Woli Uhruskiej pasjonat gotowania dostał się do 15. edycji programu „MasterChef” i walczy o zwycięstwo w jednym z najpopularniejszych kulinarnych programów w Polsce.
Wojtek Nowosielski jest w gronie 16 uczestników, którzy zakwalifikowali się do jubileuszowej edycji „MasterChefa”. Wcześniej musiał przejść casting, w którym o miejsce w programie rywalizowała setka osób. Choć obecnie mieszka w Poznaniu, jest związany z Wolą Uhruską. To właśnie tutaj znają go między innymi z działalności w internecie. W swoich materiałach pokazuje przede wszystkim gotowanie, ale robi to z dużą dawką humoru i charakterystycznym dla siebie sposobem bycia. Jak sam opowiada w materiałach programu, zainteresowanie gotowaniem pojawiło się u niego już w dzieciństwie. Duży wpływ miały na niego mama i babcia. To właśnie domowa kuchnia i smaki, które pamięta z dzieciństwa, są dla niego jednym ze źródeł kulinarnych inspiracji. W „MasterChefie” może sprawdzić swoje umiejętności w znacznie trudniejszych warunkach. Presja czasu, praca przed kamerami i ocena profesjonalnych kucharzy sprawiają, że nawet dobrze przygotowany uczestnik nie może być pewny rezultatu. Wojtek przekonał się o tym już podczas pierwszych konkurencji. Jednym z zadań było przygotowanie potrawy z wylosowanym rodzajem mięsa. Postawił na kaczkę, którą podał z salsą przygotowaną między innymi z porzeczek, lubczyku i czerwonej cebuli. Pomysł na danie nawiązywał do smaków ogrodu jego babci. Potrawa przypadła do gustu jurorom na tyle, że Wojtek otrzymał biały fartuch i zapewnił sobie dalszy udział w programie. Magda Gessler zwróciła jednak uwagę na słodycz przygotowanego przez niego sosu.

Udział w „MasterChefie” to dla Wojtka kolejny etap rozwijania kulinarnej pasji. Na co dzień gotowanie jest dla niego przede wszystkim hobby i sposobem na spędzanie wolnego czasu. W mediach społecznościowych pokazuje swoje kulinarne eksperymenty, dzieli się przepisami i przedstawia przygotowywanie kolejnych potraw. Robi to bez nadmiernego zadęcia, stawiając na bezpośredni kontakt z odbiorcami. W jubileuszowej edycji programu jego konkurentami są osoby z różnych części Polski, które podobnie jak on traktują gotowanie jako swoją pasję. Nad uczestnikami czuwa jury w składzie Magda Gessler, Michel Moran, Przemysław Klima oraz Pascal Brodnicki. Tegoroczna edycja „MasterChefa” jest wyjątkowa, ponieważ program świętuje w Polsce 15 lecie. Na zwycięzcę czeka statuetka, możliwość wydania własnej książki kucharskiej oraz nagroda w wysokości 250 tys. zł.
Wojtek Nowosielski ma już za sobą pierwszy ważny sprawdzian. Otrzymanie białego fartucha oznacza, że jego przygoda z programem trwa. Teraz przed nim kolejne konkurencje, nowe produkty i następne spotkania z jurorami. fot. TVN)








