Skanują wokół ruin

Tak wyglądała baszta w Bieławinie około 1891 r. W 1941 r. Niemcy zburzyli ją. Dziś widoczny jest tylko zarys murów.

Badania były przed pierwszą wojną światową i w latach osiemdziesiątych XX wieku. Ale nie przyniosły one odpowiedzi na wiele pytań, które wciąż nurtują naukowców. Teraz są już georadary i właśnie za ich pomocą badany jest teren wokół wieży w Bieławinie. – Chcielibyśmy w sposób atrakcyjny udostępnić to miejsce, a do tego potrzebne są badania – mówi Elżbieta Bajkiewicz-Kaliszczuk, dyrektor Wydziału Kultury, Turystyki i Sportu UM Chełm.

Ruiny wieży w Białawinie to jeden z cenniejszych zabytków w Chełmie i okolicy. Datowana jest na XIII wiek. Zachowały się pozostałości czworobocznej, średniowiecznej budowli. W XX wieku prowadzono badania wokół wieży, gdzie miała kiedyś znajdować się rozległa osada. Ruiny wieży z drugiej połowy XIX wieku przedstawia rysunek autorstwa Adama Lerue. W Chełmie jakiś czas temu pojawił się pomysł odbudowy zabytkowej wieży, ale to kosztowne przedsięwzięcie. Na razie przystąpiono do planowanych od dłuższego czasu badań wokół wieży w Stołpiu. Realizatorem jest Muzeum Ziemi Chełmskiej, które współpracuje w tym zakresie z Państwową Wyższą Szkołą Zawodową w Chełmie.

– Teren ten był badany przed pierwszą wojną światową, potem w latach osiemdziesiątych dwudziestego wieku – mówi Andrzej Bronicki, archeolog z Muzeum Ziemi Chełmskiej. Obecnie prowadzone są wokół wieży badania, ale nie wykopaliskowe, tylko metodą georadarową. Dzięki temu być może udałoby się dowiedzieć więcej na temat umocnień towarzyszących wieży, śladów pierwszego grodziska, murów wałów ziemno-drewnianych. Odpowiedzi na wiele pytań w tym zakresie wciąż nie ma. Dzięki ścieżkom rowerowym miejsce to może cieszyć się większą popularnością, należy je przybliżyć mieszkańcom, rowerzystom. Warto ten teren udostępnić, bo jest niepowtarzalny, stąd badania. Mają one dwa wymiary – naukowy i turystyczny. Do przebadania jest sporo arów, badania będą trwały także w przyszłym tygodniu.

Georadar używany podczas badań należy do Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Chełmie. Uczelnia udostępniła nie tylko sprzęt. W interpretacji wyników badań pomóc ma Lucjan Gazda, geolog związany z chełmską PWSZ oraz Politechniką Lubelską, który już wspomagał badania nad chełmskimi zabytkami.

– Georadar, którym dysponuje uczelnia, bada przestrzeń do sześciu metrów pod ziemią – mówi Piotr Różański z chełmskiej PWSZ. – Teren częściowo został już przebadany. Wyniki badań pokażą, co znajduje się pod powierzchnią i miejmy nadzieję, że to przyniesie odpowiedź na pytania, które nurtują naukowców. Cieszymy się, że uczelnia może w tym pomóc. Ważne, aby współpracować przy tak ważnych dla regionu przedsięwzięciach.

– Ruiny wieży w Bieławinie są pod ścisłą ochroną konserwatorską, to obok wieży w Stołpiu i pozostałości rezydencji Daniela Romanowicza na Wysokiej Górce, bardzo ważny obiekt, pochodzący z tych samych okresów – mówi dyrektor Bajkiewicz-Kaliszczuk. – Chcemy w sposób bardziej atrakcyjny udostępnić to miejsce, ale najpierw potrzebne są badania. (mo)