Skarpa budzi strach

– Potwierdzają się wyniki z innych rejonów Czubów. Mieszkańcy osiedla Skarpa nie znają dzielnicowych i strażników miejskich. Poczucie bezpieczeństwa jest niższe niż wynika z policyjnych statystyk – mówi Arkadiusz Szczepański, emerytowany policjant i radny dzielnicy Czuby Południowe, który od lat osiedle po osiedlu przepytuje mieszkańców na temat bezpieczeństwa.

Szczepański przepytał na Czubach już ponad 13 tys. osób. Ostatnio skończył ankietowanie właśnie na os. Skarpa. Wcześniej był na Porębie, Widoku i Górkach.
– Szacuję, że odpowiada mi 90 procent mieszkańców. Poza nielicznymi, niemiłymi ekscesami praktycznie nie spotykam się z odmową – mówi Szczepański.
Co wynika z ankiet przeprowadzonych wśród mieszkańców Skarpy? Że bezpiecznie czuje się co trzeci z nich, a tylko 8 proc. zna swojego dzielnicowego. Badani narzekają, że na co dzień w ogóle nie widać pieszych policyjnych patroli, które pojawiają się tylko po zgłoszeniach mieszkańców. Największym problemem zdaniem ankietowanych jest spożywanie alkoholu w miejscach publicznych (uważa tak 61 proc.) i akty wandalizmu (52 proc.). Ludzie boją się również groźnych psów, wyprowadzanych bez kagańców (39 proc.). Obawiają się włamań do mieszkań (26 proc.), włamań do piwnic (20 proc.) i włamań do samochodów (16 proc.)

Miejsca zapalne

Tak jak na innych osiedlach do najniebezpieczniejszych miejsc na osiedlu Skarpa mieszkańcy zaliczają okolice sklepów z alkoholem. Najczęstsze włamania do mieszkań zdarzają się przy ulicy Gościnnej (1 i 3) oraz Romantycznej (6, 8, 10, 12). Wyjątkowo złą sławę ma wieżowiec przy ulicy Przedwiośnie 1, gdzie kumulują się lokalne plagi: pijaństwo, wandalizm, dewastowanie klatki schodowej, na której pijacy załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne. Z racji tego, że większość mieszkańców tego bloku stanowią osoby starsze, brakuje im determinacji do walki z bandziorami.
Sprawę poruszaliśmy w maju tego roku. Straż Miejska i zarządzająca blokiem Spółdzielnia Mieszkaniowa Czuby nie odnotowały zgłoszeń z tego miejsca.
Radny Szczepański widzi szanse w zarządzeniu komendanta głównego policji, które ma obowiązywać od początku przyszłego roku. – Dzielnicowym odpadną formalności związane z postępowaniami o wykroczenia, postępowania sprawdzające czy doręczenia. Zabierają one funkcjonariuszom cenny czas, który mogliby poświęcić na bycie w swoich rewirach – dodaje.
Teraz autor ankiet planuje kilka miesięcy przerwy. Wiosną rusza z ankietami na kolejne osiedle Czubów – Rutę.Bach