Skarżył się na ból zęba i umarł

Przyszedł do pielęgniarki po leki na ból szczęki, a po kilku minutach rozbolała go głowa. Nie minęła nawet godzina, a niepełnosprawny 23-letni pensjonariusz DPS w Nowinach zmarł. Nikt nie wie, dlaczego.

Tragedia rozegrała się w środę (22 lutego) w Domu Pomocy Społecznej w Nowinach (gm. Chełm). Jeden z najmłodszych pensjonariuszy, Radosław R. (23 l.), przyszedł do dyżurki pielęgniarek prosić o leki przeciwbólowe. Mówił, że bolą go zęby i cała szczęka. Zażył leki i wrócił do pokoju, ale niebawem ponownie zapukał do dyżurki. Tym razem skarżył się, że po medykamentach rozbolała go głowa. Pielęgniarka podała 23-latkowi dożylnie dawkę kolejnego leku.
– Przyszedł po raz trzeci, tym razem uskarżając się na duszności – relacjonuje Lech Wieczerza, Prokurator Rejonowy w Chełmie.
W pewnej chwili posiniał, stracił przytomność i upadł na podłogę. Pracownicy DPS-u natychmiast przystąpili do reanimacji i wezwali pogotowie ratunkowe.
– Zrobili wszystko, co było w ich mocy. Karetka przyjechała po 20 minutach – mówi Marcin Kopciewicz, dyrektor DPS w Nowinach.
Niestety, nie udało się uratować 23-latka. Mężczyzna zmarł. Śmierć nastąpiła prawdopodobnie w wyniku ostrej niewydolności krążeniowo-oddechowej, ale ostateczną przyczynę zgonu wskażą wyniki badań. Decyzją prokuratora ciało zostało zabezpieczone do sekcji.
Cały personel DPS i pensjonariusze są wstrząśnięci. Niepełnosprawny w stopniu umiarkowanym 23-latek pochodził z rozbitej rodziny, z gm. Dorohusk. Do domu pomocy w Nowinach trafił z placówki w Białymstoku, w maju ubiegłego roku. Jak mówi dyrektor Kopciewicz, był spokojny i bezproblemowy. Po wstępnych oględzinach ciała dyrektor z całą pewnością wyklucza, że mogło dojść do silnej reakcji uczuleniowej na podane leki.
Według nieoficjalnych doniesień dzień wcześniej 23-latek miał zażyć silne leki psychotropowe. – To niemożliwe, by nasi pensjonariusze byli w posiadaniu czegokolwiek. Nigdzie nie wychodzą, oddział jest zamknięty, a drzwi są na szyfr. Leki przyjmują jedynie w dyżurce pod okiem pielęgniarek – tłumaczy M. Kopciewicz.
Policjanci zabezpieczyli z dyżurki leki psychotropowe podawane pacjentom. (pc)