Skatował człowieka, bo przeszedł pod jego blokiem

Pijany w sztok 30-latek rzucił się z pięściami na przechodnia, bo ten ośmielił się iść przez „jego dzielnię”.

To się w głowie nie mieści. W sobotę (23 lipca) przed południem 39-latek szedł spokojnie między blokami przy ul. Kolejowej. Nikomu nie zawadzał. Ni stąd, ni zowąd wyrósł przed nim młody, pijany nieznajomy. Zaczął rzucać mięsem pod adresem przechodnia, a po chwili powalił go na ziemię. Bezlitośnie okładał człowieka po głowie, walił pięściami i kopał go po całym ciele. Na szczęście zauważył to ktoś z miejscowych i zadzwonił pod numer alarmowy. Wysłany na miejsce patrol zobaczył leżącego na ziemi, skulonego z bólu i strachu mężczyznę. Nad nim stał oprawca.
– Agresorem okazał się 30-letni chełmianin. Mężczyzna w chwili zatrzymania był nietrzeźwy. Jak powiedział policjantom, uderzył nieznajomego, gdyż ten chodził pod jego blokiem – informuje asp. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.
Chojrak z Kolejowej miał prawie 3 promile alkoholu w organizmie. Po wytrzeźwieniu został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty. Za uszkodzenie ciała grozi mu do 5 lat więzienia. Do czasu rozprawy otrzymał dozór policyjny. (pc)