Kilka panien młodych z pewnością wypłakuje sobie teraz oczy. Bogato zdobionych i tanich kreacji nie dostaną. Zamiast do klientek suknie ślubne trafiły do depozytu celników.
Kilka dni temu celnicy z Dorohuska przyłapali na próbie przemytu sukni ślubnych 39-letniego kierowcę ukraińskiej ciężarówki. Towar mężczyzna skrzętnie upchał w kabinie i schowku na narzędzia. Przyłapany tłumaczył bezradnie funkcjonariuszom, że osiem wyjątkowych kreacji wręczyła mu „jakaś” nieznana mu kobieta, a on miał je jedynie dostarczyć do Chełma.
– 39-latek również nie dopełnił obowiązku zgłoszenia towaru służbom granicznym – mówi kom. Marzena Siemieniuk, rzecznik prasowy Izby Celnej w Białej Podlaskiej.
Kreacje, zamiast na sprzedaż, trafiły do magazynu urzędu celnego, a mężczyzna usłyszał zarzut przemytu. Mundurowi zajęli też 400 złotych na poczet grożącej mu kary. (pc)



![Co jeszcze znaleźli pod Dubienką? [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/b-itwa-pod-dubienka-5-1-218x150.jpg)












![Chełmianka przegrywa mecz na szczycie. Avia umacnia się w fotelu lidera [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/chelmianka-chelm-218x150.jpeg)












