Śmieciowy galimatias

Nieważne, czy w domu mieszka jedna osoba czy pięć, liczba worków na śmieci na każdą posesję jest taka sama – po cztery na miesiąc. Ci, co płacą za więcej osób, skarżą się, że takie dzielenie worków jest niesprawiedliwe. Urzędnicy na to jedynie rozkładają ręce i tłumaczą, że zgodnie z ustawą mieszkańcy sami powinni zaopatrzyć się w worki lub pojemniki. Tak czynią przecież mieszkańcy bloków i nie narzekają, choć płacą tyle samo za śmieci co właściciele domków.

Wielu mieszkańców Chełma nie może jeszcze przyzwyczaić się do obowiązującego od 1 stycznia br. nowego systemu segregacji śmieci. Dzielenie ich na kilka frakcji, a nie jak dotąd na dwie, mokrą oraz suchą, jest jeszcze uciążliwe. W dodatku sporo uwag mają do prowadzonej akcji promocyjnej, która jakby nie do końca jasno precyzuje zasady segregacji śmieci. Uwagę na to zwróciła na czwartkowej sesji radna Anna Mirzwa. – Ulotki rozpowszechniane wśród mieszkańców są inne, niż wzory, jakie przyjmowaliśmy w uchwale rady miasta. Słyszę głosy, że miasto podejmuje zbyt mało działań promocyjnych. Mówi się też o karach za złą segregację. A przecież wszystkim nam zależy, by przebiegała ona właściwie – mówiła A. Mirzwa.
Z kolei Danuta Dąbska, przewodnicząca rady osiedla Rejowiecka, przyznała, że dostaje uwagi od mieszkańców w sprawie dzielenia worków na śmieci. – Nieważne, czy w domu mieszka jedna osoba, czy pięć, wszystkie posesje dostają po cztery worki – mówiła. – Miałam sygnał od mieszkańca, który skarżył się, że płaci 55 zł miesięcznie za pięć osób i otrzymuje tyle samo worków, co mieszkająca sama sąsiadka, płacąca 11 zł. Nad tym problemem warto się pochylić.
– Od początku staliśmy na stanowisku, by w uchwale dotyczącej odbioru odpadów komunalnych zmienić tylko te zapisy, które wynikały z nowej ustawy – uzasadniał w odpowiedziach na sesyjne interpelacje Józef Górny, wiceprezydent Chełma. – Poprzedni system dwufrakcyjny z każdym rokiem funkcjonował coraz lepiej. Też dostawaliśmy pytania, czy przy pierwszym w tym roku wywozie odpadów ludzie mają przepakować śmieci zebrane jeszcze w grudniu. Nie było takiej potrzeby. Od drugiego wywozu wszyscy właściciele domów jednorodzinnych dostali worki z napisami. W dalszym ciągu obowiązuje zasada cztery worki na jedną posesję. Taki zapis jest w uchwale rady miasta. Pamiętamy 2013 rok, gdy dyskutowaliśmy, ile worków mamy zapewnić mieszkańcom miesięcznie. Jeden worek kosztuje 50 groszy. Przez ponad 4 lata nie podnosiliśmy stawek opłat. Ustawa wprost mówi, że właściciel nieruchomości ma się zaopatrzyć w worki i pojemniki. Odbiorca odpadów, Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej tak skalkulował cenę, że mimo iż doszły dodatkowe frakcje, opłaty dla mieszkańców pozostały bez zmian – dodał Górny.
Prezydent Agata Fisz zapewniła, że w przypadku złej segregacji odpadów, na mieszkańców nie będą nakładane żadne konsekwencje finansowe. – Wszyscy uczymy się nowych zasad segregacji śmieci, nikt nie będzie karany – stwierdziła. (s)