Śmierć dziecka to błąd medyczny?

Śledztwo w sprawie śmierci czteromiesięcznego Filipka z Chełma prowadzi już nie chełmska „Rejonówka”, a Prokuratura Regionalna w Lublinie. Przesłuchania trwają. Kto i kiedy usłyszy zarzuty?

Sprawą śmierci 4-miesięcznego Filipka z Chełma przed kilkoma miesiącami żyło całe miasto. Tragedia rozegrała się w listopadzie ub.r., a o wszystkim poinformowała w Internecie matka chłopca. Z jej emocjonującego wpisu wynikało, że we wtorek wieczorem dziecko trafiło z biegunką i wymiotami na SOR, ale po zbadaniu chłopca pediatra zaleciła Smectę i odesłała rodzinę do domu, tłumacząc, że dziecko nie nadaje się na oddział. Leki nie pomogły, chłopiec męczył się i piszczał całą noc.

Rano kobieta próbowała zarejestrować synka do lekarza rodzinnego, prosząc o wizytę domową, ale w kolejce czekało zbyt wielu pacjentów. Pielęgniarka kazała jej więc przyjechać z dzieckiem do przychodni po godz. 17. Lekarz zobaczył blade, odwodnione dziecko i od razu wypisał skierowanie do szpitala. Kobieta pojechała z synem do domu, by spakować ubrania, i wtedy malec zasnął. Matka nie była w stanie go obudzić… Wezwana do pomocy załoga ratownictwa medycznego na próżno próbowała przywrócić u niemowlaka akcję serca. Filipek zmarł.

Rozgoryczona matka od początku całkowitą winą obarczyła pediatrę, która dzień wcześniej odmówiła przyjęcia jej syna na oddział. Sprawą śmierci 4-miesięcznego dziecka zajęła się Prokuratura Rejonowa w Chełmie, ale jakiś czas temu śledztwo przejęła lubelska Prokuratura Regionalna.

– Postępowanie toczy się w sprawie narażenia w dniu 20 i 21 listopada 2018 roku na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia małoletniego F.R. przez personel medyczny m.in. Samodzielnego Publicznego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego, polegające na przeprowadzeniu niewłaściwej diagnostyki oraz opieki lekarskiej, czym doprowadzono do nieumyślnego spowodowania w dniu 21 listopada 2018 roku śmierci pokrzywdzonego. W toku postępowania została przeprowadzona sekcja zwłok pokrzywdzonego oraz zarządzono dodatkowe badania – mówi prokurator Piotr Marko, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Lublinie.

Wstępne wyniki sekcji jako przyczynę śmierci podały zapalenie płuc. Wiadomo, że prokuratura zleciła wykonanie m.in. dodatkowych badań toksykologicznych. Wszystkie wyniki trafiły już na biurko lubelskich śledczych, ale ze względu na dobro postępowania prokuratura nie chce udzielać jakichkolwiek informacji na ich temat. – Została już zgromadzona pełna dokumentacja medyczna leczenia pokrzywdzonego.

Ponadto przesłuchano większość osób z personelu medycznego, który opiekował się nim. Po zakończeniu wszystkich przesłuchań zostanie podjęta decyzja co do konieczności zasięgnięcia opinii biegłych. Postępowanie prowadzone jest w sprawie, nikomu dotychczas nie przedstawiono zarzutów – dodaje prokurator Marko. (pc)