Śmierć po dopalaczach?

Zwłoki nastolatki i jej o kilka lat starszego chłopaka znaleziono w jednym z domów w Biskupicach. Co dokładnie przydarzyło się dwójce młodych ludzi, wyjaśnią śledczy. Jedna z hipotez to zatrucie dopalaczami.


W niedzielę, 5 lipca, policjanci otrzymali zgłoszenie, że w jednym z domów w Biskupicach (gm. Trawniki) znaleziono zwłoki dwóch młodych osób. Jak się okazało, pierwszą z nich była 17-letnia Nikoletta W., mieszkanka gminy Trawniki – 22-letni Damian M., mieszkaniec powiatu lubartowskiego.

Bliscy nie mieli kontaktu z młodymi przynajmniej od 2 sierpnia. Początkowo jednak nie byli tym faktem zaniepokojeni. Myśleli, że korzystając z ładnej pogody Nikoletta i Damian wyjechali nad jezioro. W niedzielę do domu w Biskupicach przyjechał wujek dziewczyny. Miał sprawdzić, czy u młodych wszystko w porządku. To właśnie on odkrył zwłoki.

Jak zmarli Nikoletta i Damian, wyjaśnia prokuratura. Ze wstępnych ustaleń wynika, że zgon nastąpił już kilka dni wcześniej – ciała zaczęły się już rozkładać. Jedna z hipotez zakłada zatrucie dopalaczami. Śledczy nie wykluczają, że przyczyną mógł być również alkohol. W ubiegłą środę, 8 sierpnia, odbyła się sekcja zwłok młodych ludzi.

– Pozwoliła ustalić brak obrażeń zewnętrznych. Będziemy prowadzić dalsze badania, które pomogą ustalić przyczynę śmierci. Trudno przewidzieć, kiedy poznamy ich wyniki. Może być to kwestia nawet kilku tygodni – wyjaśnia Marcin Nosowski, szef Prokuratury Rejonowej w Świdniku. (w)