Śmierć przez zabawę

Śledczy wyjaśniają okoliczności śmierci 49-letniego mieszkańca Lublina, który w piątek wieczorem, podczas imprezy przy al. Witosa został przez kolegów przymocowany do drzewa przy pomocy folii do pakowania.

Biesiadnicy zrobili to dla rozrywki. Mężczyzna był uwięziony przez kilkadziesiąt minut. Nagle źle się poczuł i stracił przytomność. Po chwili przyjechała karetka, podjęto akcję reanimacyjną, ale życia nieszczęśnika nie udało się uratować. Zatrzymano uczestników imprezy. Wszyscy byli mocno pijani. Po wytrzeźwieniu mieli zostać przesłuchani. LL