Śmierdzi, zawadza i przyciąga szczury

Mieszkańcy chcą przestawienia pojemników w inne miejsce

Mieszkańcy ulic Norwida, Baczyńskiego i Okulickiego apelują o odsunięcie od ich bloków kontenerów na śmieci. – Śmierdzą, utrudniają przejście i zasłaniają wejście na ulicę, a do tego zadomowił się tam olbrzymi szczur – alarmują. Miasto odpowiada, że powinni zgłosić to nie do ratusza, tylko zarządcy nieruchomości, czyli spółki Pegimek, tyle, że ta należy właśnie do miasta, a mieszkańcy już zgłaszali do niej ten problem. Na razie bez odzewu.

Za skarżącymi się mieszkańcami ujął się przewodniczący Rady Miasta Świdnik Włodzimierz Radek, który wystąpił w tej sprawie z interpelacją do burmistrza, wnioskując w imieniu mieszkańców ulic Norwida 7, 8 i 10 oraz Baczyńskiego i Okulickiego o przestawienie śmietników na trawnik bliżej garaży i trzepaka.

– Pojemniki, jak wskazują mieszkańcy, utrudniają przejście czy przejechanie wózkiem po chodniku, a wokół nich zazwyczaj leży rozbite szkło i śmieci. Dodatkowo pojemniki ustawione są w sposób, który zasłania widok przy wejściu na ulicę, co jest szczególnie niebezpieczne dla najmłodszych – przytacza argumenty mieszkańców przewodniczący Radek. Mieszkańcy skarżą się również na smród unoszący się wokół kontenerów, który szczególnie uciążliwy jest w upalne dni oraz na pozostawiający wiele do życzenia sposób sprzątania terenu wokół pojemników. Na dowód przytaczając kopię podania, jakie mieszkańcy ulicy Norwida złożyli pod koniec sierpnia do administrującej ich blokami, spółki Pegimek.

– Osoba sprzątająca ten teren wyszła dziś z kanciapy znajdującej się w bloku przy ul. Norwida 7, podeszła do góry śmieci, ruszyła nogą, sprawdzając, czy coś nadaje się do zabrania, po czym sobie poszedł. Do tego w kanale znajdującym się między śmietnikami zamieszkał ogromny szczur, a smród znad śmietników unosi się taki, że nie da się okna otworzyć – napisali lokatorzy, domagając się przestawienia pojemników.

W interpelacji W. Radek przypomina, że już raz, w czerwcu, składał interpelację w tej sprawie z prośbą o przesunięcie pojemników i otrzymał wówczas odpowiedź, że urząd zajął się tą sprawą.

Na interpelację przewodniczącego Radka odpowiedział burmistrz Waldemar Jakson. Choć do interpelacji dołączone było „Podanie” mieszkańców z „kategorycznym” wnioskiem o przesunięcie kontenerów i całą listą przemawiających za tym argumentów, burmistrz poinformował, że wspólnoty mieszkaniowe, które korzystają z tego punktu zbiórki odpadów, powinny zgłosić się do… PK Pegimek, który jest zarządcą nieruchomości, wskazując nowe miejsca na ustawienie pojemników. Włodarz Świdnika nie odniósł się przy tym, do uwagi radnego, że miasto już w czerwcu zapewniało, że zajęło się prawą, przypomniał natomiast że każda wspólnota mieszkaniowa ma zawartą umowę dzierżawy na korzystanie z terenu, na którym są kontenery.

– We wskazanej umowie w paragrafie 3 dzierżawca zobowiązany jest wykonywać wszelkie obowiązki wynikające z obowiązującego regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Gminy Miejskiej Świdnik oraz innych przepisów prawnych dotyczących gospodarowania odpadami, m.in. utrzymanie czystości i porządku na wydzierżawionym gruncie i nie powodować zaśmiecania terenów przyległych – napisał w podsumowaniu odpowiedzi, burmistrz Waldemar Jakson.

Nie udało się nam uzyskać komentarza przewodniczącego rady do takiej odpowiedzi burmistrza, ale raczej nie uznałby jej za zadowalającą, podobnie jak napotkani przez nas mieszkańcy ul. Norwida. – Chyba w mieście ktoś w ogóle nie zapoznał się z dołączonym do interpelacji naszym „podaniem” do spółki Pegimek. Przecież to jest miejska spółką, którą burmistrz może jednym telefonem zmobilizować do działania, ale najwyraźniej lepiej umyć ręce – skomentował odpowiedź na interpelację jeden z zapytanych przez nas mieszkańców. JN