Dwa śmiertelne wypadki na Hrubieszowskiej

Nie udało się uratować kierowcy citroena, który z niewiadomych przyczyn zjechał z drogi i uderzył w drzewo. A zaledwie 48 godzin później przy ul. Hrubieszowskiej doszło do kolejnego śmiertelnego wypadku.

(16 marca, tuż przed godz. 17) Kierujący samochodem marki Citroen Berlingo, 60-letni mieszkaniec gminy Chełm, w pewnym momencie (na wysokości os. Borek) zaczął zjeżdżać na przeciwległy pas ruchu. Jadący za nim ul. Hrubieszowską inni kierowcy patrzyli, jak auto coraz szybciej zjeżdża na pobocze, po czym z całą siłą uderza w drzewo.
– Przy pomocy specjalistycznego sprzętu hydraulicznego strażacy rozcięli pojazd i wydostali ze środka poszkodowanego w wypadku – informuje mł. bryg. Wojciech Chudoba, rzecznik prasowy chełmskich strażaków.
Poszkodowany, z ciężkimi obrażeniami ciała, natychmiast został przetransportowany do szpitala. Niestety, lekarzom nie udało się uratować 60-latka. Zmarł.
Nie wiadomo, dlaczego mężczyzna nagle zjechał z drogi. Policjanci pod nadzorem prokuratora ustalają szczegółowe okoliczności wypadku. W poniedziałek ma się odbyć sekcja zwłok.
(18 marca, ok. godz. 18) Minęły zaledwie dwie doby, a przy ul. Hrubieszowskiej doszło do kolejnego tragicznego wypadku. Wieczór, rzęsisty deszcz i silny wiatr. Prawdopodobnie (jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów) 60-latek nagle wtargnął na jezdnię. W tym czasie ulicą jechał 22-letni chełmianin. Kierowca audi (trzeźwy) nie był w stanie wyhamować – mężczyzna wpadł pod maskę jego auta.
Pieszy z obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala. Pomimo udzielonej pomocy medycznej zmarł. (pc)