Śmigłowiec-witacz do liftingu

Stojący na rondzie u zbiegu al. Lotników Polskich i ul. Racławickiej, będący znakiem rozpoznawczym Świdnika, śmigłowiec SM-1 przejdzie remont. Chęć jego odnowienia wyraził PZL-Świdnik.


-”Dogadujemy z PZL w sprawie remontu śmigłowca z ronda Lotników Polskich/Racławicka. Jak każdy widzi, to najwyższa pora!” – poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych burmistrz Świdnika, Waldemar Jakson.

I rzeczywiście, pomnik upamiętniający pierwszy licencyjny śmigłowiec wyprodukowany w świdnickich zakładach lotniczych i będący poniekąd znakiem rozpoznawczym miasta, nie prezentuje się już zbyt okazale. Wrażenie zniszczonej sprawia także konstrukcja, na której śmigłowiec jest zamontowany.

– Dostaliśmy propozycję od zarządu PZL-Świdnik, że mogliby wziąć na siebie remont śmigłowca. Na razie to były tylko rozmowy, ale myślę, że niedługo przejdą w fazę realizacji. Po stronie miasta byłby z kolei remont lub wymiana cokołu – mówi Marcin Dmowski, zastępca burmistrza Świdnika.

W swoim wpisie burmistrz Jakson wspomniał również, że jest pomysł, aby w przyszłości, na wybranych rondach postawić inne śmigłowce, np. „Kanie”.

– „Strefa Historii” ma sporo śmigłowców z demobilu i zaproponowała, że mogłaby się podjąć ich odnowienia i można byłoby je ustawić na rondach. Nie jesteśmy temu przeciwni, ale zobaczymy jak to zrealizować. Może przez budżet obywatelski. Musielibyśmy też to uzgodnić ze starostwem, bo większość rond w mieście jest powiatowych – dodaje Dmowski.

Sami mieszkańcy mają na ten temat różne opnie.

– „Dla mnie, „rondo z helikopterem”, jako punkt orientacyjny (kiedy się komuś tłumaczy jak gdzieś dojechać), było zawsze jedno. I to mogłoby tak zostać. Lepiej zająć się ważniejszymi tematami w Świdniku” – napisała jedna z mieszkanek pod wpisem burmistrza.

– „Pomysł ciekawy, szkoda tylko, że technika sprzed wielu lat” – dodał ktoś inny.

Mieszkańcy pytali również o koszt takiego przedsięwzięcia, ale jak wyjaśnił burmistrz trudno mówić o finansach, bo na razie to tylko pomysł. (w)