Sparing historyków

Pracownicy białostockiego Oddziału IPN – od lewej: dyrektor – dr hab. Piotr Kardela, Michał Ostapiuk, dr Piotr Warot – Naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Narodowej IPN w Białymstoku

Ci, którzy wybierając się 6 maja br. na spotkanie z okazji wydania książki historyka Michała Ostapiuka w gmachu KUL, liczyli na nudną debatę przyprószonych kurzem z bibliotecznych półek historyków, przeżyli spore zaskoczenie.


Gorąca momentami atmosfera w sali niewątpliwie miała związek z bohaterem publikacji pracownika białostockiego IPN pt. „Komendant »Bury«. Biografia kpt. Romualda Adama Rajsa »Burego« 1913–1949”. W pierwszej części spotkania, przebiegającej w spokojnej atmosferze, autor przedstawił historię życia bohatera swojej książki i wspomniał o spotkaniach z weteranami 3. Brygady Wileńskiej, którzy zachęcali go do podjęcia prac nad biografią ich dowódcy.

Jej napisanie poprzedziło studiowanie źródeł i analiza dokumentów przechowywanych w archiwach. Dzięki temu autor zaprezentował nowe fakty, istotne dla odtworzenia okoliczności pacyfikacji pięciu białoruskich wsi: Zaleszany, Wólka Wygonowicka, Szpaki, Zanie i Końcowizna, przeprowadzonych przez plutony 3. Wileńskiej Brygady, będącej wówczas w strukturach Narodowego Zrzeszenia Wojskowego, w której walczył „Bury”.

Jak podkreślił Ostapiuk, działania Rajsa wobec mieszkańców białoruskich wsi nie były motywowane względami narodowościowymi, a światopoglądowymi – osią konfliktu był stosunek ich mieszkańców do idei niepodległego bytu państwa polskiego – utożsamiali się z ideologią komunistyczną. Np. w Zaleszanach większa część tamtejszej młodzieży znajdowała się pod wpływem komunizmu.

Celem akcji w tej wsi było spalenie zabudowań, toteż dla bezpieczeństwa zgromadzono mieszkańców w jednej chacie (10 osób ukryło się). Gdy zaczęła płonąć, wypuszczono ich i nie strzelano do ratujących dobytek. Zginęli ci, którzy ukryli się na własną rękę i nie mogli się wydostać z płonących zabudowań..

Po zakończeniu wykładu głos zabrali lubelscy historycy, m.in. prof. Rafał Wnuk, którzy ostro atakowali przedmówcę, zarzucając mu błędy warsztatowe. Jak wynikało z ich wypowiedzi, przedstawiciele obu stron dyskusji czytali te same źródła, ale inaczej je interpretowali. Napastliwy ton nie do końca pasował do historycznej debaty.

Spotkanie zorganizował IPN Oddział w Lublinie oraz Akademicki Klub Myśli Społeczno-Politycznej Vade Mecum.

Joanna Dudziak