Sparingi, sparingi….

KŁOS GMINA CHEŁM – UNIA BIAŁOPOLE 1:1 (0:0)

1:0 – Kazimierz Bala 65 (karny), 1:1 – zawodnik testowany (80).

KŁOS: Łopąg – P. Poznański, Rutkowski, Flis, Siatka, Rak, Krawiec, Bala, Filipczuk, Jabłoński, Kamola. Na zmianę wchodzili: Bożek, Korona, Kwietniewski i zawodnik testowany.

UNIA: Kozłowski – M. Cor, zawodnik testowany I, Kociuba, K. Cor, zawodnik testowany II, Zdybel, Poterucha, Paśnik, Mazur, Kołodziejczyk oraz Leśnicki, Bureć, Ślusarz, Ostrowski i zawodnik testowany.

W sparingu naszych IV-ligowców Kłos Gmina Chełm zremisował z Unią Białopole 1:1. Dla Kłosa był to drugi mecz kontrolny, dla Unii, która czeka na oficjalny debiut w IV lidze – pierwszy. W pierwszej połowie na boisku nie działo się zbyt wiele ciekawego, gra toczyła się głównie w środku pola, sporo było walki i niedokładności. Po zmianie stron inicjatywę przejęli zawodnicy Kłosa. Na bramkę Kozłowskiego sunął atak za atakiem, ale albo bramkarz, albo obrońcy drużyny z Białopola stawali na wysokości zadania. W 65 min. Kozłowski nie miał już jednak szans.

Po faulu w polu karnym Unii na jednym z zawodników Kłosa rzut karny pewnie wykorzystał Kazimierz Bala. Stracony gol podrażnił gości. W 80. minucie rezerwowy bramkarz Kłosa popełnił błąd przy wyprowadzeniu piłki, a jeden z zawodników testowanych przez Unię umieścił piłkę w bramce rywali i mecz sparing zakończył się remisem. Po meczu Robert Tarnowski, trener Kłosa był zadowolony z postawy swoich podopiecznych. – Można dziś było dostrzec dużą poprawę w naszej grze w porównaniu do spotkania z Włodawianką. A szczególnie w defensywie, mimo straconej w końcówce bramki – ocenia Tarnowski.

– Nie dopuszczaliśmy przeciwnika pod własne pole karne, Unia nie stwarzała prawie żadnego zagrożenia pod naszą bramką. Powinniśmy strzelić dziś więcej bramek, np. Mateusz Filipczuk, co najmniej dwie. Z przebiegu meczu na pewno zasłużyliśmy na wygraną – dodaje. Z gry swojego zespołu zadowolony jest też prezes Unii Białopole Jan Ostrowski. – To był dla nas pierwszy mecz po dłuższej przerwie, na dodatek graliśmy dziś z silnym rywalem. Dlatego uważam, że zespół zaprezentował się całkiem nieźle, z optymizmem patrzymy w przyszłość – ocenił Ostrowski. W następnym sparingu Kłos zagra ze Startem Krasnystaw (27 lub 28 czerwca), a Unia Białopole zmierzy się z Orłem Srebrzyszcze (27 lub 28 czerwca).

***

AGROS SUCHAWA – WŁODAWIANKA 3:6 (2:1)

Bramki dla Agrosu zdobyli: Mateusz Boczuliński, Sebastian Staszewski i Emil Mikulski, a dla Włodawianki: Kawalec (dwie), Kosowski (dwie) oraz Chodziutko i Kamiński.

AGROS: Wasylik – Mikulski, B. Staszewski, J. Bylina, Tomaszewski, Lejko, Wysokiński, Hrycak, Boczuliński, S. Staszewski, K. Staszewski, na zmianę wchodzili: Tymoshchuk, Majówka, Karczewski, Bilicz, Gruszczyński.

WŁODAWIANKA: Polak – Nilipiuk, Błaszczuk, Jakimiński, Naumiuk, Skrzypek, Chodziutko, Pacek, Musz, Kamiński, zawodnik testowany. Na zmianę wchodzili: Paszkiewicz, Waszczynski, Kawalec, Kwiatkowski, Kosowski.

Grający w chełmskiej lidze okręgowej Agros w pierwszej połowie postawił się IV-ligowej Włodawiance. – Drużyna z Suchawy od pierwszego gwizdka starała się walczyć o każdy metro boiska i robiła to dość skutecznie – ocenia Mirosław Kosowski, trener Włodawianki. – Ambitna postawa Agrosu sprawiła, że mieliśmy utrudniony dostęp do bramki rywala i do przerwy nawet przegrywaliśmy. Wszystko zmieniło się w drugiej połowie – dodaje. Z minuty na minutę zawodnicy Suchawy opadali z sił, zaczęli popełniać błędy co wyżej notowany rywal wykorzystał. – Strzeliliśmy pięć bramek, straciliśmy tylko jedną i zasłużenie wygraliśmy 6:3 – mówi Kosowski. Co ciekawe trener Włodawianki sam pojawił się na boisku na ostatnie 20 minut i zdążył w tym czasie zdobyć dwa ładne gole uderzeniami z ok. 20-25 metrów.

Wcześniej Włodawianka pokonała Kłosa Gmina Chełm 5:0. Gole zdobyli Magdysh, Pacek, Musz, zawodnik testowany i samobójcza. W tym spotkaniu, jak ustaliliśmy, trener Kosowski testował Przemysława Ilczuka z Orląt Radzyń Podlaski i Macieja Welmana ze Stali Kraśnik. Obaj zawodnicy mają po 21 lat.

***

W swoim pierwszym sparingu dobrze zaprezentowało się grająca w chełmskiej lidze okręgowej Ogniwo. Zespół z Wierzbicy pokonał Błękit Cyców 4:2. Dwa razy na listę strzelców wpisał się grający trener Sławomir Skorupski, po razie Karol Knot i zawodnik testowany. Ogniowo grało w składzie: Zagraba – Ciechoński, Pilipczuk, Kłos, Sobczuk, Chlebiuk, Skoruposki, Szanfisz, Stańczuk, Knot, zawodnik testowany. Z ławki wchodzili: Małocha, Gałecki, Lenar, Mazurek, Kozioł, Nowaczek i Wronikowski. (k)